TERAZ -8°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Zła
reklama ESBANK - stała

Brać czy nie brać - oto jest pytanie

M.Cecotka
Marcin Cecotka śr., 7 stycznia 2026 13:09

Gdyby kierować się samymi reklamami, można by dojść do prostego wniosku: kupując i stosując te środki czeka nas lepsze życie. Albo jeszcze inaczej: nie kupisz i nie połkniesz, nie doczekasz jutra. To sugerują nam spoty zachwalające suplementy diety. Ile w nich prawdy?

Brać czy nie brać - oto jest pytanie

Wydaje się, że stosowanie suplementów diety to prosty i wygodny sposób na poprawę zdrowia, wyglądu, kondycji, samopoczucia itp. Tak głoszą reklamy. Czy jednak naprawdę niezbędne jest przyjmowanie tych wszystkich witamin, magnezu, kwasów omega, probiotyków, prebiotyków i minerałów? Agnieszka Tokarczyk, dietetyk kliniczny mówiła w radiowym Maglu:

Suplementy wcale nie muszą nam być potrzebne. Wiele osób dostarcza sobie wszystkie niezbędne składniki odżywcze dzięki diecie. Oczywiście istnieją sytuacje, kiedy suplementacja będzie jak najbardziej pożądana i dotyczy ona grup osób w większym stopniu narażonych na niedobory. To osoby o większym zapotrzebowaniu na składniki odżywcze (dzieci i młodzież, kobiety w ciąży i karmiące piersią), osoby zmagające się ze zmniejszonym wchłanianiem (seniorzy, osoby otyłe i z chorobami przewlekłymi), osoby na niektórych dietach, np. wegańskiej i wegetariańskiej, czy ketogenicznej. Ważne, by nie brać suplementów w ciemno, tylko najpierw wykonać badania biochemiczne krwi i zorientować się w ten sposób, czy występują w naszym organizmie pewne deficyty. Zbyt duża ilość suplementów może obciążać wątrobę, zaburzać równowagę składników odżywczych, a nawet prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Na przykład zbyt duża ilość wapnia może prowadzić do zwapnienia tętnic i powstawania kamieni nerkowych, nadmiar witaminy A może prowadzić do toksyczności, czyli hiperwitaminozy A. Objawy to m.in. zawroty głowy, nudności, wymioty, bóle głowy, a w poważniejszych przypadkach uszkodzenie wątroby, zaburzenia układu nerwowego i osłabienie kości.

Nie oznacza to, że wszystkie reklamowane środki są niepotrzebne. Zdaniem pani Agnieszki, warto - po konsultacji z lekarzem czy dietetykiem - suplementować np. witaminę D3, magnez, czy kwasy tłuszczowe omega 3. Szczególnie zimą, kiedy dostępność warzyw i owoców jest mniejsza.

A jaka jest zasadnicza różnica między reklamowanymi suplementami, a lekami przepisywanymi przez lekarza?

Suplementy są specyficzną formą żywności, podobnie jak leki występują w formie tabletek czy kapsułek i często bywają mylone - wyjaśniała w Maglu Ewa Jankowska, prezes Polskiego Związku Leków bez Recepty.  - Sama nazwa wskazuje, że te środki uzupełniają naszą dietę, a niekoniecznie leczą, choć mogą w leczeniu pomóc. Przy ich stosowaniu zalecana jest konsultacja z lekarzem. Główny problem Polaków z suplementami polega na tym, że większość z nas sama decyduje, co, jak i kiedy brać. Często pod wpływem reklam. A jeśli suplementacja stosowana jest bezrefleksyjnie, może zaszkodzić.

Zatem środki, o których cudownych właściwościach słyszymy codziennie, stosowane rozsądnie nie powinny zaszkodzić. Nie można wykluczyć, że niekiedy nawet delikatnie pomogą. Na pewno jednak nie zastąpią leków. Z kolei ci, którzy te leki wypisują często zamiast wydawania pieniędzy na tabletki zalecają swoim pacjentom zwykły, godzinny spacer. Np. w lesie i najlepiej kiedy nie ma smogu. Niestety z tym bywa ostatnio różnie.

 

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 1

    reklama

    Dla Ciebie

    -8°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio