Czy mieszkańcy mają prawo wiedzieć, za co odpowiada pracownik opłacany z publicznych pieniędzy? Okazuje się, że nie zawsze.
Redakcja Radio Strefa FM i epiotrkow.pl wystąpiła z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej do Miejski Zakład Komunikacyjny w Piotrkowie Trybunalskim. Pytania dotyczyły podstawowych kwestii organizacyjnych — zakresu obowiązków, kompetencji i odpowiedzialności osoby zatrudnionej na stanowisku koordynatora oraz komórki organizacyjnej, w której pracuje.
Spółka odmówiła udostępnienia tych informacji.
W oficjalnej decyzji zarząd MZK uznał, że ujawnienie zakresu obowiązków pracownika- dotyczy wewnętrznej organizacji przedsiębiorstwa, ma wartość organizacyjną, stanowi tajemnicę przedsiębiorcy, a sam dokument nie jest informacją publiczną.
W praktyce oznacza to, że mieszkańcy finansują etat w miejskiej spółce, ale nie mogą dowiedzieć się, czym zajmuje się osoba zatrudniona na tym stanowisku.
Stanowisko koordynatora jest funkcją pojedynczą w strukturze spółki, a sama firma wykonuje zadania publiczne w zakresie miejskiej komunikacji. Mimo to uznano, że opis obowiązków tej funkcji nie podlega jawności.
Do sprawy krytycznie odnoszą się związkowcy działający w MZK. Jak podkreślają, stanowisko koordynatora od początku budziło poważne wątpliwości wśród pracowników spółki.
Według przedstawicieli organizacji związkowych funkcja ta jest ich zdaniem nieuzasadniona i zbędna w strukturze przedsiębiorstwa. Związkowcy twierdzą, że wielokrotnie pytali o sens powołania tego stanowiska oraz o jego zakres obowiązków.
Do dziś nie wiemy, czym dokładnie zajmuje się koordynator i jakie realne zadania wykonuje w spółce — mówią przedstawiciele pracowników.
Jak podkreślają, sprawa budzi tym większe emocje, że MZK zmaga się z trudną sytuacją finansową i rosnącym zadłużeniem. W ich ocenie tworzenie nowych stanowisk administracyjnych w takiej sytuacji powinno być jasno uzasadnione.
Związkowcy od dłuższego czasu wskazują również, że brak informacji o obowiązkach tej funkcji utrudnia ocenę, czy stanowisko jest w ogóle potrzebne
Sprawa stanowiska koordynatora nie jest sprawą personalną ani próbą rozliczania pojedynczego pracownika. Koordynator to jedno z wielu stanowisk w większej strukturze. Rzecz dotyczy raczej standardów przejrzystości: jak szczegółowe informacje o organizacji spółki komunalnej powinny być dostępne dla mieszkańców, bo mówimy o przedsiębiorstwie, które funkcjonuje dzięki publicznym pieniądzom.
Każdego roku do miejskiej komunikacji dokładają się mieszkańcy- kwotą idącą w dziesiątki milionów złotych. Jednocześnie koszt przewozu jednego kilometra należy tu do najwyższych w kraju, a widok autobusów wożących powietrze bywa codziennością.
W tej sytuacji pytanie "kto i za co odpowiada" nie jest ciekawostką organizacyjną a raczej prawem, aby mieszkańcy wiedzieli "kto i co".
Konflikt pomiędzy związkami zawodowymi a zarządem spółki trwa już od dłuższego czasu i obecnie znajduje się na etapie sporu zbiorowego. O komentarz w tej sprawie redakcja zwróciła się również do prezesa MZK.
Prezes nie odniósł się jednak bezpośrednio do stawianych zarzutów. W odpowiedzi na pytania przesłał redakcji krótkie oświadczenie:
-Sprawy związane ze sporem zbiorowym pozostają w toku. Obecnie oczekuję na wyznaczenie mediatora, który będzie uczestniczył w dalszym etapie postępowania. Gdy zapadną wiążące decyzje w kwestiach dotyczących poruszanych przez Pana zagadnień, zostaną one niezwłocznie przekazane opinii publicznej- napisał Cezary Włodarczyk, prezes MZK w Piotrkowie.
Do sprawy będziemy wracać.
Komentarze 8