Od 6 listopada lekarze interniści nie przyjmują już swoich pacjentów w przychodni przy Dmowskiego. Chorzy muszą zgłaszać się do przychodni przy Armii Krajowej. Choć przychodnia przy Dmowskiego miała przetrwać do końca roku, problemy z kadrą lekarską spowodowały, że poradnię POZ zlikwidowano już teraz. Dyskusja nad losem przychodni trwa od miesięcy. Pod adresem władz Piotrkowa wielokrotnie wysuwane były w tym czasie zarzuty, że to miasto powinno przejąć placówkę przy Dmowskiego.
Samorząd Piotrkowa postanowił wydać w tej sprawie kolejne oświadczenie, które podczas konferencji prasowej zorganizowanej w środę w Urzędzie Miasta odczytał Jarosław Bąkowicz, kierownik biura prasowego magistratu:
Decyzja o przeniesieniu przychodni przy ul. Dmowskiego do budynku przy Al. Armii Krajowej została podjęta przez Radę Powiatu Piotrkowskiego. Urząd Miasta nie miał żadnego wpływu na tę decyzję. Za funkcjonowanie przychodni oraz szpitala przy ul. Roosevelta odpowiada wyłącznie Zarząd Powiatu Piotrkowskiego ze starostą piotrkowskim na czele, co wynika z Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 23 listopada 1998 roku oraz z dnia 22 czerwca 2001 r.
Należy stanowczo podkreślić, że prezydent miasta już kilka miesięcy temu zadeklarował przekazanie na rzecz szpitala przy Roosevelta dotacji na remont budynku przychodni nr 5, nawet w pełnej wysokości, aby przystosować obiekt do wymogów NFZ.
Warunkiem przekazania pieniędzy było przedstawienie przez zarządzających przychodnią zakresu prac wraz z kosztorysem. Niestety taki dokument do dziś do Urzędu Miasta nie wpłynął.
To oznacza, że wina za brak dostosowania przychodni przy ul. Dmowskiego do wymogów NFZ leży wyłącznie po stronie szpitala przy ul. Roosevelta, dla którego Starostwo Powiatowe jest organem tworzącym.
Zarzuty kierowane w stronę Urzędu Miasta są kłamliwe.
Budynek przychodni przy Dmowskiego jest własnością miasta, ale to szpital powiatowy administruje obiektem od ok. 20 lat. Kilka miesięcy temu dyrektor szpitala wypowiedziała umowę użyczenia tego obiektu.
Wiceprezydent Andrzej Kacperek podkreślił, że organizacja służby zdrowia w mieście nie należy do obligatoryjnych zadań gminy Piotrków, co wynika z ustawy o samorządzie gminnym.
Danymi liczbowymi (dotyczącymi pacjentów publicznej i niepublicznej opieki zdrowotnej na terenie miasta) posługiwał się podczas konferencji pełnomocnik prezydenta miasta do spraw profilaktyki zdrowia i pomocy społecznej Grzegorz Janowski. - Aż 73% pacjentów zadeklarowanych jest do zakładów o charakterze niepublicznym, a jedynie 27% do zakładów o charakterze publicznym. Z danych NFZ wynika, że na terenie Piotrkowa zarejestrowanych jest 95 tysięcy pacjentów korzystających z podstawowej opieki zdrowotnej, w tym 71 tysięcy w zakładach niepublicznych, 24 tys. w publicznych. Piotrków ma 75 tys. mieszkańców, a z tego wynika, że znaczna część pacjentów nie jest mieszkańcami miasta – mówił pełnomocnik, który wytknął władzom powiatu piotrkowskiego niekonsekwencję w działaniach dotyczących służby zdrowia. - Zachowanie Starostwa jest niekonsekwentne, bo najpierw Rada Powiatu podejmuje uchwałę, z której jednoznacznie wynika likwidacja przychodni nr 5, a później dyrektor szpitala zwraca się do miasta o przeprowadzenie remontu w budynku przy Dmowskiego – dodał G. Janowski.