W sobotę w Piotrkowie Trybunalskim odbyły się obchody 16-lecia działalności Związku Strzeleckiego „Strzelec” im. Józefa Piłsudskiego – Jednostki Strzeleckiej 1031. Jubileusz był okazją do świętowania oraz do pokazania, jak organizacja zmieniła się na przestrzeni lat i jaką rolę pełni dziś w pracy z młodzieżą.
Jak podkreśla dowódca jednostki, mł. insp. Łukasz Przybył, korzenie Strzelca sięgają 1910 roku.
Strzelec jest organizacją proobronną, która tak naprawdę powstała w 1910 roku. Z tej organizacji ewoluowały Legiony Polskie, a później Wojsko Polskie. Młodzież jest bardzo zaangażowana w nasze działania. Są chętni, wkładają własną inicjatywę, chcą się uczyć i szkolić, a przy tym zachęcają swoich rówieśników do aktywnego spędzania czasu. Strzelec to nie tylko zajęcia w terenie czy taktyka. Mamy osoby o zdolnościach technicznych, które rozwijają się w kierunku nowych technologii – uczą się projektowania, druku 3D, pracy z dronami. Są też osoby, które szkolą się medycznie i już od młodego wieku zdobywają konkretne umiejętności. To wszystko sprawia, że młodzi ludzie odnajdują się później łatwiej w życiu, są bardziej odporni na stres i często wybierają służby mundurowe jako swoją drogę zawodową - mówi mł. insp. Łukasz Przybył, dowódca jednostki.
W Piotrkowie współczesna jednostka została reaktywowana w kwietniu 2010 roku. W początkowym okresie działalności reaktywowanej jednostki wsparcie płynęło również ze środowisk kombatanckich, w tym z Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Wśród związanych z nimi postaci był m.in. gen. bryg. Stanisław Karliński ps. "Burza" – żołnierz Armii Krajowej, dowódca oddziału partyzanckiego i uczestnik walk z okupantem niemieckim.
Jak podkreślają strzelcy - dziś organizacja to nie tylko działalność o charakterze proobronnym, ale także realna alternatywa dla harcerstwa. Organizacja przyciąga młodych ludzi, którzy chcą aktywnie spędzać czas, rozwijać się i zdobywać praktyczne umiejętności. Co ważne – jest otwarta dla wszystkich. W zajęciach biorą udział zarówno chłopcy, jak i dziewczęta.
Zakres działalności jest znacznie szerszy niż mogłoby się wydawać. Oprócz szkolenia taktycznego i strzeleckiego, młodzi uczą się nowoczesnych technologii.
Są tutaj ludzie o zdolnościach technicznych, którzy uczą się projektowania, druku 3D, dronów – podkreśla mł. insp. Łukasz Przybył.
O tej części działalności opowiada Stanisław Sudovyi z sekcji dronowej
Zajmuję się składaniem dronów i różnymi rzeczami technicznymi. Drukujemy też elementy, np. ochronniki do lądowania, żeby nie uszkodzić sprzętu. Nauka pilotażu FPV wymaga czasu, ale jest dostępna dla każdego. Po około 20 godzinach można się już nauczyć latać i nie jest to takie trudne - mówił Stanisław Sudovyi.
Ważnym filarem szkolenia jest także pierwsza pomoc.
Zajmujemy się edukowaniem strzelców z zakresu medycyny. Prowadzę zajęcia i w razie potrzeby mogę też być wsparciem medycznym – mówi Wiktoria Wójtowicz.
Jak zaznacza, doświadczenie zdobyte w organizacji wpływa również na wybory życiowe – sama planuje związać swoją przyszłość ze służbami mundurowymi.
To zresztą częsty kierunek. Wielu młodych ludzi po zakończeniu działalności w Strzelcu trafia do wojska, policji, straży pożarnej czy straży granicznej. Zdobyte wcześniej umiejętności sprawiają, że szybciej odnajdują się w strukturach mundurowych i często dynamicznie się w nich rozwijają.
Uroczystości odbywały się jednak w cieniu niedawnych wydarzeń. Na początku kwietnia doszło do włamania do siedziby przy ul. Spacerowej, podczas którego skradziono sprzęt szkoleniowy oraz środki finansowe. Straty są znaczne, a sprawą zajmuje się policja.
Strzelcy założyli zbiórkę, by odbudować swoje zaplecze. [Link do zbiórki zna zrzutka.pl]
Komentarze 0