Według jednej z piotrkowskich opowieści przed wiekami Strawa była na tyle szeroka i głęboka, że miała nią przepływać sama królowa Bona. Dziś mieszkańcy mówią o zupełnie innym obrazie Strawy. Skarżą się na nieprzyjemny zapach, śmieci zalegające w korycie i zieloną, miejscami zakwitającą wodę.