Zima znów daje o sobie znać na drogach. Na autostradzie A1 w kierunku Katowic doszło do dwóch groźnie wyglądających zdarzeń. Choć oba mogły skończyć się tragicznie, tym razem obyło się bez poważnych obrażeń.
Do pierwszego zdarzenia doszło na autostradzie A1 w kierunku Katowic, na 344. kilometrze trasy. Kierujący samochodem marki Renault Master z nieustalonych jeszcze przyczyn stracił panowanie nad pojazdem, przebił bariery energochłonne i przewrócił się na bok.
Na szczęście kierowca nie odniósł poważniejszych obrażeń. Jak dowiadujemy się, opuścił pojazd o własnych siłach jeszcze przed przyjazdem służb. Na miejsce zadysponowano zastępy straży pożarnej oraz policję. Zdarzenie spowodowało spore utrudnienia w ruchu – kierowcy musieli liczyć się z opóźnieniami.
Niedługo później doszło do kolejnego zdarzenia, również na autostradzie A1. Tym razem Mercedes Sprinter uderzył w bariery. Także w tym przypadku kierowca miał dużo szczęścia – nie odniósł poważnych obrażeń i nie było konieczności jego hospitalizacji.
Służby po raz kolejny apelują o ostrożność. Zimowe warunki, śliska nawierzchnia i ograniczona przyczepność sprawiają, że nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do groźnych sytuacji. Na autostradach, mimo pozornie dobrych warunków do jazdy, zimą szczególnie łatwo stracić panowanie nad pojazdem.
Komentarze 10