Nie udało się niestety piłkarzom ręcznym Piotrkowianina sprawić niespodzianki w Kaliszu. W spotkaniu 22. Serii ORLEN Superligi nasz zespół uległ miejscowemu Netland MKS 23:32 (11:16). Piotrkowianin grał bardzo nierówno. Zdobywał bramki seriami i niestety miał długie momenty przestoju. Końcówka należała już wyraźnie do gospodarzy, którzy wygrali ostatecznie różnicą aż dziewięciu bramek.
Początek spotkania był wyrównany, a w 11. minucie, po rzucie Romana Pożarka na świetlnej tablicy widniał remis 6:6. Następnie gospodarze odskoczyli na kilka trafień, ale Piotrkowianin zniwelował straty przegrywając na dziewięć minut przed końcem pierwszej połowy jednym trafieniem - 10:11. Na tym niestety skończyła się nasza dobra gra w pierwszej połowie. Gospodarze zeszli do szatni z prowadzeniem 16:11.
Po zmianie stron Piotrkowianin znów miał bardzo dobry fragment gry. W 35. minucie przegrywał tylko 16:17 i wydawało się, że końcowy wynik jest sprawą otwartą. Niestety to wszystko na co było stać naszą drużynę. Od tego momentu Netland MKS z minuty na minutę powiększał swoją przewagę, aby ostatecznie skończyć spotkanie wynikiem 32:23.
- Gramy falami. Mamy momenty bardzo dobre, po czym popełniamy kilka prostych błędów i rywal nam odjeżdża. Tak niestety nie można wygrać meczu z doświadczonym zespołem jakim jest Kalisz. Mam co analizować, mam nadzieję, że w następnych meczach zaprezentujemy się dużo lepiej - powiedział po spotkaniu Stanisław Makowiejew.
Netland MKS Kalisz - Piotrkowianin 32:23 (16:11)
Piotrkowianin: Chmurski, Kot, Lewandowski - Stolarski 5/1, Dróżdż, Szopa 2/1, Wadowski, Gogola 3, Mastalerz 3, Filipowicz 2, Surosz, Pożarek 1, Wawrzyński, Grzesik 4, Jurczenia, Rutkowski 3.Rzuty karne: 2/4Kary: 4 min (Dróżdż, Wadowski)
Piotrkowianin kolejny mecz rozegra w Hali Relax. 14 marca o 18:00 podejmie Wybrzeże Gdańsk.
Komentarze 6