TERAZ 12°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Dobra
reklama ES BANK

Zamieszanie wokół pieniędzy dla „Szansy”. Witczak: Wstyd, panie pośle

I.Stachaczyk
Iwo Stachaczyk wt., 14 kwietnia 2026 14:10

Jest stanowcza reakcja na konferencję posła Grzegorza Lorka w sprawie finansowania CER „Szansa”. Poseł Adrian Witczak przekonuje, że placówka otrzymała wsparcie z PFRON, a wcześniejsze wypowiedzi w tej sprawie – jak twierdzi – wprowadzały opinię publiczną w błąd.

Zamieszanie wokół pieniędzy dla Szansy. Witczak Wstyd panie pośle

Po poniedziałkowej konferencji prasowej posła PiS Grzegorza Lorka przed siedzibą CER „Szansa” w Piotrkowie Trybunalskim, w której alarmował o braku finansowania dla placówki. Do jego słów odniósł się poseł Adrian Witczak. W jego ocenie przedstawiona przez posła Lorka sytuacja była niezgodna z rzeczywistością.

Jak twierdzi poseł Adrian Witczak, przyznanie środków było wcześniej zaplanowane i wynikało z procedury przygotowanej z wyprzedzeniem, a publikacja listy dodatkowej 13 kwietnia była jedynie formalnym potwierdzeniem decyzji. Placówka ma otrzymać ponad 2 miliony złotych wsparcia na trzy lata.

Jak wskazuje, procedura przyznawania środków w ramach PFRON przewiduje etapowe rozdzielanie finansowania – w pierwszej kolejności publikowana jest lista podstawowa, a następnie, po uruchomieniu dodatkowej puli środków, ogłaszane są kolejne rozstrzygnięcia. W praktyce – jak zaznacza – oznacza to, że większość projektów i tak otrzymuje finansowanie.

– Jestem bardzo poruszony tym, że pan poseł Lorek celowo próbuje wprowadzać rodziców i podopiecznych w błąd, tak naprawdę zbijając sobie na tym lęku kapitał polityczny, bo fakty są bardzo jasne. Stowarzyszenie Szansa otrzymało decyzją PFRON-u 2,2 mln na działalność. To bardzo dobrze, że ta jednostka u nas w Piotrkowie Trybunalskim tak prężnie działa i pomaga potrzebującym – mówi.

Jak podkreśla, przyznane wsparcie jest najwyższym w historii funkcjonowania placówki.

– Natomiast niegodne jest to, że na lękach rodziców podopiecznych próbuje się budować kapitał polityczny, bo warto podkreślić, że to wsparcie, czyli 2,2 mln, jest historycznie największym wsparciem, jakie ta jednostka otrzymała do tej pory, bo w minionych latach były to mniejsze pieniądze – zaznacza.

W tym kontekście poseł wskazuje także na wcześniejsze kwoty wsparcia, jakie trafiały do „Szansy” – m.in. 869 887 zł w 2018 roku czy 1 677 908 zł w 2022 roku, a także środki w ramach programu rehabilitacja 25+, które w ostatnich latach rosły od 180 tys. zł do 319 tys. zł.

Witczak stanowczo zaprzecza również tezom przedstawionym przez posła Lorka.

– Natomiast fakt jest taki – absolutnie to, co mówił pan poseł Lorek, jest nieprawdą. Jednostka otrzymała finansowanie i powinniśmy pomagać, a nie urządzać polityczne spektakle – podkreśla.

Jeszcze ostrzej odniósł się do całej sytuacji w opublikowanym stanowisku.

– Pan poseł Grzegorz Lorek po raz kolejny próbuje budować kapitał polityczny na ludzkich emocjach. Jeszcze wczoraj straszył mieszkańców i rodziców dramatyczną narracją, a dziś wiemy już jasno, że CER ‘Szansa’ otrzymało wsparcie i będzie mogło dalej działać – napisał.

Jak dodaje, wykorzystywanie emocji rodzin osób z niepełnosprawnościami do celów politycznych jest niedopuszczalne.

– Pomoc dla dzieci i osób z niepełnosprawnościami to nie jest miejsce na polityczne przedstawienia. Tu potrzeba odpowiedzialności, spokoju i uczciwości wobec rodzin, które i tak każdego dnia zmagają się z ogromnymi wyzwaniami. Wprowadzanie ludzi w błąd i wykorzystywanie ich niepokoju do własnej promocji jest po prostu niegodne – podkreśla.

Na zakończenie poseł Adrian Witczak odniósł się także do sugestii, że na decyzję o przyznaniu środków mogły mieć wpływ indywidualne działania polityczne.

– To kłamstwo. Żadne osobiste rozmowy ani polityczne znajomości nie mogą być przedstawiane jako mechanizm decydujący o przyznawaniu publicznych środków. Takie opowieści są próbą dopisania sobie zasług i cyniczną grą na emocjach. Pan poseł Lorek próbuje zbić polityczny kapitał na czymś, co nie jest prawdą. Mam nadzieję, że pan poseł tego, co zrobił, będzie się po prostu wstydził – mówi.

W jego ocenie najważniejszy jest dziś konkretny efekt:

– Najważniejsze jest dziś to, że jednostka otrzymała wsparcie na dalsze działanie. I na tym powinniśmy się skupić. Na realnej pomocy, a nie na konferencjach robionych pod kamery.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 15

    reklama

    Dla Ciebie

    12°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio