Planowane zmiany na miejskim targowisku przy Urzędzie Miasta od tygodni budzą kontrowersje. Dyskusje na ten temat stały się jeszcze bardziej burzliwe, kiedy radni Piotrkowa otrzymali projekty uchwał, z których dowiadujemy się, że teren targowiska zostanie znacznie ograniczony, a kupcy będą mogli sprzedawać jedynie warzywa, owoce i inne płody rolne. Decyzję w sprawie wprowadzenia zmian radni mają podjąć już 30 września.
Teraz głos w sprawie zabrał właściciel budynku Hali Targowej Roman Staszór, który w piśmie skierowanym do Urzędu Miasta pyta, dlaczego nie został poinformowany o zmianach, które dotyczą też prowadzonego przez niego biznesu.
Poniżej fragmenty pisma:
My jako strona nie zostaliśmy poinformowani o planach zmian dotyczących targowiska miejskiego i prywatnego oraz o nieujęciu naszego prywatnego targowiska w tabeli dziennych stawek opłaty targowej. Tymczasem z projektu uchwały z 4 września 2020 wynika, że nie będziemy już „targowiskiem”, a „miejscem niewyznaczonym”, gdzie za 1 mkw placu nasi targujący będą płacić 25 zł, co automatycznie skutkuje tym, że przedsiębiorcom nie będzie opłacało się handlować, czyli stracą miejsca pracy, a co za tym idzie, my stracimy klientów, a przede wszystkim będziemy zmuszeni do zwolnienia 3 pracowników.
Nasze targowisko zostało wyeliminowane z targowisk na terenie Piotrkowa Trybunalskiego, bez informowania nas o tym. Nie zostaliśmy zaproszeni do rozmów, które w dużej mierze nas dotyczą.
Od 1 stycznia 2020 r. najpierw miasto podniosło opłaty na targowisku z 2 do 3 zł za 1 mkw, później wystąpiła pandemia, wprowadzono zakaz handlu przez 2 miesiące, następnie targujący dowiedzieli się z dnia na dzień, że muszą płacić za samochody, którymi przywożą towar, a teraz my dowiadujemy się z mediów społecznościowych, jako osoby najbardziej poszkodowane, że nasze prywatne targowisko, które rozwijało się od 2005 roku, zostanie decyzją uchwały Rady Miasta, zlikwidowane bez konsultacji z nami. Na jakiej podstawie zostaliśmy w ten sposób potraktowani? Teren jest codziennie porządkowany, parking przyległy do naszego terenu i poza tym terenem, jest sprzątany, a zimą parkingi są odśnieżane. Nie zgadzamy się z argumentacją podaną w uzasadnieniu uchwały, uważamy, że nie zostały uwzględnione argumenty wszystkich stron. Nie jesteśmy zainteresowani likwidacją ani naszego targowiska, ani targowiska miejskiego! Nie zgadzamy się na to jako mieszkańcy Piotrkowa, targujący, pracownicy i jako właściciele prywatnego targowiska wokół budynku Hali Targowej!
Żądamy wycofania projektu uchwały lub przesunięcia terminu głosowania w celu przeprowadzenia konsultacji społecznych.
O komentarz w sprawie pisma Romana Staszóra wystąpiliśmy do Urzędu Miasta.
Komentarze 91
25.09.2020 09:51
Skoro jednak miasto zarządza terenem w koło budynku hali to jakim prawem Staszór pobiera tyle kasy co miesiąc od ludzi, powinien być podliczony i oddać im kasę. Rzuca się bo mu kasa ucieknie a mógł zrobić w środku bazar to nieeee biedronka kolejna a teraz gorzkie żale
24.09.2020 22:24
Właściciel hali może przedsiębiorców mieć na swoim terenie (w hali, dosłownie). Reszta tzw. hali to na szczęście nie jego teren. Jeszcze. Sztuczne ruchy
24.09.2020 19:51
Targowisko tylko zieleniak bez majtow string itp
24.09.2020 17:42
Na mieszkańców bloków przy Mieszka, Chrobrego i Kazimierza Wielkiego też można się skarżyć. Zimą taki wali smród z kominów, że nie da się oddychać. Współczuję mieszkańcom bloków Karusi, którzy zapewne nie są w stanie otworzyć okna nawet przez moment. Może kiedy zacznie się sezon grzewczy Urząd zleci jakieś pomiary nad tym osiedlem i pomyśli się o przeniesieniu mieszkańców, którzy zatruwają powietrze w mieście?
24.09.2020 17:37
Dlaczego ten pan nazywa teren wokół hali targowej (biedronki z przyległościami) "targowiskiem"? To tylko porozstawiane gdzie popadnie - na chodniku, jezdni i trawniku - namioty. Jak we wczesnych latach 90-tych.