Piotrkowianki pojechały do Lubina, choć były sugestie, że mecz zostanie przełożony. Jak już informowaliśmy jedna z zawodniczek zasłabła bowiem podczas treningu i trafiła do szpitala. Na szczęście jej stan się poprawił, a koleżanki zagrały dla niej w Lubinie. I to jak! Pokonały mistrzynie Polski i to na ich terenie aż 27-20. Medal już prawie pewny!
Pierwsza połowa to dominacja zawodniczek Krasoń MKS Piotrcovii. Nasze szczypiornistki zagrały świetnie w tej części gry. Zaczęły z wysokiego C, ale mistrzynie Polski pilnowały wyniku. Jednak po 15 minutach to piotrkowianki osiągnęły niewielką przewagę i kontrolowały grę. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 11-16, co było wynikiem sensacyjnym.
Druga połowa zaczęła się od bramki dla gospodyń, ale piotrkowianki nie dawały się dogonić i w 40 minucie było już 12-19. To aż siedem bramek przewagi w meczu z mistrzem Polski i to w jego hali! Kolejne trzy bramki rzuciły jednak gospodynie i zrobiło się 15-19. W 52 minucie było 16-20 i to końcówka miała zdecydować kto będzie cieszył się z wygranej. Ale nasze zawodniczki rzuciły kolejne trzy bramki i było już 16-23. Wygrana z mistrzem Polski na jego terenie wydawała się coraz bardziej realna. Tym bardziej, że do końca spotkania została tylko siedem minut. W 58 minucie na tablicy wyników było 18-25 co oznaczało, że trzy punkty pojadą do Piotrkowa. Ostatecznie Piotrcovia wygrała 27-20.
Komentarze 0