TERAZ -5°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Umiarkowana
reklama ŁDK

Warsztaty z garncarstwa w Akademii Piotrkowskiej

D.Hejniak
Daniel Hejniak sob., 24 stycznia 2026 15:59

Jak wyglądała praca garncarza tysiące lat temu i czy dziś można ją odtworzyć bez użycia nowoczesnych narzędzi? Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy warsztatów garncarskich, które 24 stycznia odbyły się w Akademii Piotrkowskiej. Zajęcia połączyły elementy archeologii, historii i praktycznego rzemiosła, a praca z gliną stała się okazją do nauki cierpliwości i kreatywności.

Warsztaty rozpoczęły się od krótkiego wprowadzenia historycznego. Uczestnicy dowiedzieli się, że technika ręcznego lepienia naczyń praktycznie nie zmieniła się od tysięcy lat.

– To, co robimy dzisiaj, jest dokładnie tą samą techniką, którą stosowano siedem tysięcy lat temu. Garncarz brał glinę, formował wałeczki i budował z nich naczynie – my robimy to samo – tłumaczyła Monika Olczyk z Geniusz. Kreatywna Edukacja.

Celem zajęć było wykonanie rekonstrukcji naczynia kultury ceramiki wstęgowej rytej – jednego z najstarszych typów naczyń powstających na ziemiach polskich. Oryginał, na którym się wzorowano, znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Krakowie.

– To ambitne zadanie, bo forma jest obła i wymaga cierpliwości. Nie chodzi jednak o perfekcję, ale o doświadczenie procesu i zrozumienie, jak pracowali dawni rzemieślnicy – podkreślał Marcin Mizerski, współprowadzący warsztaty.

Uczestnicy pracowali metodą wałeczkową, polegającą na ręcznym budowaniu ścian naczynia z kolejnych pasów gliny. Choć bywa ona określana jako „prymitywna”, prowadzący zwracali uwagę, że jest to mylne uproszczenie.

– Tą techniką można wykonać zarówno małe naczynia, jak i ogromne, nawet stu- czy dwustulitrowe, jak w Korei, gdzie służą do kiszenia warzyw. To wcale nie jest prosta metoda – zaznaczała Monika Olczyk.

Chętni mogli także spróbować swoich sił przy tworzeniu naczyń na kole mechanicznym. Zajęcia miały charakter otwarty i praktyczny, a dla wielu uczestników był to pierwszy kontakt z gliną.

– Dla osoby wprawionej ulepienie formy to kilkanaście minut, ale dla początkujących potrzeba więcej czasu. Tu liczy się cierpliwość i powtarzalność – wyjaśniała prowadząca.

Organizatorzy podkreślali także znaczenie pracy manualnej w codziennym życiu.

– Dziś pracują głównie nasze oczy – ekrany, telefony, komputery. Tymczasem im więcej pracujemy dłońmi, tym lepiej rozwija się mózg, koordynacja i koncentracja – mówiła Monika Olczyk, zwracając uwagę na edukacyjną wartość rzemiosła.

Warsztaty zostały zrealizowane dzięki wsparciu Urzędu Marszałkowskiego w ramach programu „Kultura dla młodych” i były bezpłatne dla uczestników. Choć wydarzenie miało charakter jednorazowy, prowadzący zachęcali do dalszego kontaktu z firmą Geniusz. Kreatywna Edukacja, która prowadzi zajęcia rzemieślnicze i historyczne zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 2

    reklama

    Dla Ciebie

    -5°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio