TERAZ 20°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Wolmed 2025

Nie żyje 25-latek, który wszedł na karuzelę i spadł z wysokości około 5 metrów. Nie miał zabezpieczeń, wcześniej w krytycznym stanie trafił śmigłowcem LPR do szpitala

I.Stachaczyk
Iwo Stachaczyk pon., 17 sierpnia 2026 09:17

Nie żyje 25-letni mężczyzna, który w niedzielę spadł z wysokości około pięciu metrów z konstrukcji karuzeli na terenie wesołego miasteczka w Sulejowie. Mężczyzna w stanie krytycznym został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala. Niestety, jego życia nie udało się uratować.

Do dramatycznego wypadku doszło w niedzielę, po godzinie 15, na terenie wesołego miasteczka działającego podczas Dni Sulejowa. 25-letni pracownik wszedł na konstrukcję karuzeli, żeby nasmarować jeden z jego elementów. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, nie miał żadnych zabezpieczeń. W pewnym momencie spadł z wysokości około pięciu metrów.

Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Mężczyzna był w stanie krytycznym. Został zaintubowany i przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łodzi. Niestety, pomimo podjętej walki o jego życie, 25-latek zmarł.

Początkowo, z relacji świadków, wynikało, że miał być obcokrajowcem. Najnowsze ustalenia wskazują jednak, że był to obywatel Polski.

Do wypadku doszło na terenie wynajętym prawdopodobnie przez parafię. Organizatorzy Dni Sulejowa podkreślali, że zdarzenie nie było związane z organizacją miejskiej imprezy ani jej programem.

Na miejscu pracowali policjanci oraz technicy kryminalistyki, którzy zabezpieczali miejsce zdarzenia i ustalali dokładne okoliczności tragedii.

Z naszych ustaleń wynika również, że 25-latek pozostawił kilkutugodniowe dziecko.

Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii

Policja i prokuratura będą teraz wyjaśniać dokładny przebieg zdarzenia oraz to, czy przy obsłudze urządzenia zostały zachowane wszystkie wymagane zasady bezpieczeństwa.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 1

    reklama

    Dla Ciebie

    20°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio