TERAZ 0°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Umiarkowana
reklama Skup złomu - konrad

"To miał być taniec artystyczny" – organizatorka tłumaczy kulisy kontrowersyjnego występu

K.Chojnacka
Karina Chojnacka wt., 17 lutego 2026 14:55

W połowie lutego w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Żywocinie (gmina Wolbórz, powiat piotrkowski) odbył się bal karnawałowo-walentynkowy organizowany przez Radę Rodziców Szkoły Podstawowej w Komornikach. Wydarzenie, które miało być zabawą taneczną dla dorosłych i okazją do zebrania środków na potrzeby szkoły, stało się przedmiotem szerokiej dyskusji po tym, jak w trakcie imprezy pojawił się występ o charakterze erotycznym dla kobiet i meżczyzn. 

Najważniejsze informacje

  • W trakcie balu organizowanego przez Radę Rodziców Szkoły Podstawowej w Komornikach pojawił się kontrowersyjny występ o charakterze erotycznym, który miał być tanecznym pokazem artystycznym, a nie striptizem.
  • Organizatorki zdecydowały się przerwać występ po kilku minutach, gdy zdały sobie sprawę z nieodpowiedniej treści.
  • Impreza odbyła się w remizie OSP, gdzie brakowało profesjonalnej ochrony, co skłoniło do refleksji nad odpowiedzialnością organizatorów.
  • Bal był dobrze przygotowany pod względem organizacyjnym i finansowym, ale kontrowersyjny występ zdominował dyskusję wokół wydarzenia.
  • Burmistrz skrytykował organizatorów za zaproszenie striptizerów na bal szkolny i zapowiedział wyjaśnienie sprawy, co skłoniło Radę Rodziców do rozważenia oficjalnego oświadczenia lub sprostowania.

„To miał być taniec artystyczny”

Z rozmowy z jedną z organizatorek,— członkinią prezydium Rady Rodziców — wynika, że pokaz nie miał mieć charakteru striptizu.

Nie tak to miało wyglądać. To było pod szyldem taniec artystyczny. Same byłyśmy zszokowane tym, co zobaczyłyśmy – powiedziała w rozmowie telefonicznej Aleksandra Polewczyk 

Jak tłumaczyła, występ został zaproponowany przez sponsora, który zaoferował „atrakcję artystyczną”. Według jej relacji tancerze weszli na salę ubrani, a dopiero w trakcie pokazu zaczęli się rozbierać.

To nie było tak, że weszli nago. Weszli ubrani i zaczęli się rozbierać. Byłyśmy w szoku, nie wiedziałyśmy w pierwszej chwili, jak zareagować – relacjonowała.

Organizatorki przyznały, że po kilku minutach dyskusji między sobą zdecydowały się przerwać występ.

To trwało dosłownie chwilę. Sprzątnęłyśmy to, przerwałyśmy muzykę, wyszli. To był nasz błąd, że wcześniej tego nie sprawdziłyśmy– dodała rozmówczyni.

Odpowiedzialność i reakcje

W rozmowie pojawiły się także pytania o odpowiedzialność organizatorów za dopuszczenie do sytuacji. Przedstawicielka Rady Rodziców przyznała, że impreza była otwarta i odbywała się w sali OSP, gdzie nie było profesjonalnej ochrony.

Zdaję sobie sprawę, że to jest nasz ogromny błąd. Nie dopilnowałyśmy tego – mówiła.

Podkreśliła jednocześnie, że dyrekcja szkoły nie była świadoma szczegółów dotyczących sponsora i charakteru występu, a sama dyrektor nie uczestniczyła w wydarzeniu.

Po ujawnieniu w mediach społecznościowych nagrań i zdjęć z imprezy wśród części mieszkańców i rodziców pojawiły się głosy oburzenia. Krytycy wskazywali, że wydarzenie firmowane przez Radę Rodziców i powiązane ze szkołą powinno zachować bardziej zachowawczy charakter.

Cień na udanej zbiórce?

Jak podkreśla przedstawicielka Rady Rodziców, bal był dobrze przygotowany pod względem organizacyjnym i finansowym — odbyła się zabawa fantowa, a frekwencja dopisała. Według niej kontrowersyjny występ trwał krótko, jednak to właśnie on zdominował dyskusję wokół wydarzenia.

Sprawa wywołała debatę o granicach odpowiedzialności organizatorów imprez szkolnych i o konieczności dokładniejszej weryfikacji atrakcji proponowanych przez sponsorów.

Co na to władze gminy?

Jak podaje portal piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl  burmistrz Andrzej Jaros zapytany o sprawę skrytykował organizatorów. 

Bez dwóch zdań zaproszenie striptizerów na bal związany ze szkołą jest fatalnym błędem organizatorów, będę wyjaśniał tę sprawę. Słyszałem o tym zdarzeniu, były o tym informacje w internecie, ale już je wykasowano. Rada rodziców będzie się tłumaczyć wobec dyrekcji, której na balu nie było. Nie powinno się to wydarzyć, popełniono błąd, zwłaszcza dlatego, że organizatorem było takie ciało, a nie inne- mówił  Andrzej Jaros burmistrz Wolborza

Z informacji przekazanych przez jedną z organizatorek wynika, że Rada Rodziców rozważa dalsze kroki, w tym kontakt z burmistrzem i ewentualne oficjalne oświadczenie lub sprostowanie. Organizatorzy przyznali, że nie przygotowali jeszcze formalnego komunikatu, ponieważ próbują ustalić, jak najlepiej odpowiedzieć na krytykę i jakie działania podjąć w następnych dniach.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 23

    reklama

    Dla Ciebie

    0°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio