W meczu klasy okręgowej Concordia Piotrków odniosła efektowne zwycięstwo nad Gerlachem Drzewica, pokonując rywali 4:0. Na listę strzelców wpisali się: dwukrotnie Kacper Górski, a także Antoni Żerek oraz Kacper Pawłowski. Do końca pozostały dwie kolejki, a Concordia cały czas na czele tabeli.
Trener Concordii, Ireneusz Komar, podsumowując spotkanie, zauważył: "Zaczęliśmy odważnie, a z każdą minutą nasza przewaga rosła. Myślę, że wynik odzwierciedla to, co działo się na boisku, chociaż mogło być nawet 8:0, a ja nie chcę być skromny, ale to czuć było, że jesteśmy po prostu dużo lepsi."
Pomimo wysokiego wyniku, Komar przyznał, że zespół Gerlacha, który w poprzednim tygodniu przegrał tylko dwa mecze, budził pewne obawy: "Zespół, który nie przegrywa, przyjeżdża do nas i teoretycznie wydaje się, że to mogą być punkty, które nam zabiorą. Na koniec mogło być 8:0.
Trener zwrócił uwagę na standardy gry i znaczenie wygranej, zwłaszcza w obliczu nadchodzących rywali: "Zdajemy sobie sprawę, że musimy do końca wszystko wygrać, nie ma miejsca na pomyłki. Musimy kontrolować każdy mecz. Jeśli tak będzie, to wygramy." Concordia wie, że kluczowe będzie odpowiednie podejście w każdym spotkaniu.
Przy okazji wygranej, trener Komar wskazał także na Kacpra Górskiego jako MVP meczu. "Muszę go wyróżnić. Wiem, że był obserwowany przez skautów z wyższych lig. Dzięki dzisiejszym bramkom udowodnił, że jako napastnik poprawił się znacząco. Kiedyś jego największym problemem była gra głową, a dziś jest jednym z lepszych w tej lidze," powiedział Komar.
Teraz Concordia zmierzy się w Żarnowie z Kasztelanem.
Komentarze 0