TERAZ -5°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Umiarkowana
reklama Omoda - stała

Jacek Sokalski o Piotrkowie Trybunalskim: MOK, teatr, KPO i przyszłość finansowania

Rekordowy budżet województwa łódzkiego, inwestycje w Piotrkowie Trybunalskim, przyszłość Miejskiego Ośrodka Kultury, problemy infrastruktury ciepłowniczej, środki z KPO, sytuacja szpitala oraz wyzwania stojące przed samorządami w kolejnych latach – to główne tematy poruszone w ostatnim wywiadzie na antenie radia Strefa FM. 5 grudnia Gościem Beaty Hołubowicz-Stachaczyk był Jacek Sokalski, radny Sejmiku Województwa Łódzkiego, od lat związany z Piotrkowem Trybunalskim.

Jacek Sokalski o Piotrkowie Trybunalskim MOK teatr KPO i przyszłość finansowania

Od osobistego bilansu do rekordowego budżetu województwa

Rozmowa rozpoczęła się od osobistego podsumowania Nowego Roku, które szybko stało się punktem wyjścia do szerszej refleksji o kondycji województwa łódzkiego i finansach samorządu.

Super. Spełniony. Jestem zdrowy przede wszystkim, a już w tym wieku to jest bardzo ważne. W życiu i prywatnym i służbowym jest okej, a więc czego sobie życzyć?

Zapytany o ocenę minionego roku z perspektywy sejmiku województwa, Jacek Sokalski podkreślał stabilność i skalę środków, jakimi obecnie dysponuje region.

Myślę, że poprzedni był dobrym rokiem. Natomiast ten, w który weszliśmy, patrząc z perspektywy budżetu, to na pewno budżet jest rekordowy. I mam nadzieję, że będziemy realizować te rzeczy, o których marzyliśmy przez wiele lat wcześniej i tutaj w regionie i w Łodzi.

Jak zaznaczał, obecna sytuacja finansowa daje realną szansę na nadrobienie wieloletnich zaległości inwestycyjnych – zarówno w skali województwa, jak i miast takich jak Piotrków Trybunalski.

MOK: brak startu w konkursie, diagnoza problemów i wizja rozwoju

Jednym z ważniejszych wątków rozmowy była przyszłość Miejskiego Ośrodka Kultury w Piotrkowie Trybunalskim oraz trwający konkurs na stanowisko dyrektora. Jacek Sokalski stanowczo zdementował plotki o swoim starcie.

Nie złożyłem oferty, nie mam tego w planach. Może kiedyś życie napisze taki scenariusz. W tej chwili mam inne zadania, dobrze nam idzie w tej instytucji, w której pracuję.

Jak tłumaczył, jego nazwisko pojawia się w spekulacjach głównie ze względu na wieloletnie doświadczenie w pracy w kulturze.

W kulturze zawodowo spędziłem chyba 20 lat, w Piotrkowie 9 albo 8, więc myślę, kojarzy się moje nazwisko z kulturą. Takich planów nie mam, ale temu dyrektorowi, który zostanie wybrany, życzę jak najlepiej.

Radny, znający MOK „od podszewki”, wskazywał jednak bardzo wyraźnie, co – jego zdaniem – powinno być jednym z głównych wyzwań dla nowego dyrektora.

Pamiętacie Państwo, że to już praktycznie chyba 18 lat, jak oddaliśmy ten budynek, jak podpisałem ostatnie dokumenty. On był wtedy piękny, ale to już 18 lat. Myślę, że połowa programu dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury powinna zawierać sprawy inwestycyjne.

Jacek Sokalski zwracał uwagę nie tylko na zużycie wnętrz, ale również na kwestie techniczne, które nie są widoczne na pierwszy rzut oka.

Widziałem ostatnio, byłem kilkakrotnie, i na zewnątrz widać, że jest jeszcze okej, natomiast już odjechaliśmy, jeżeli chodzi o technologię i sprzęt. Wtedy pamiętam słowa już nie żyjącej pani inżynier Malec, że ta konstrukcja dachu to tak na chwilę. (…) Przez 18 lat, jak wiem, nikt tam nie wchodził, nie patrzył, a to są poważne rzeczy, bo to jest ta cała kopuła nad salą widowiskową.

Teatr jako szansa na markę kulturalną Piotrkowa

W kontekście MOK-u Jacek Sokalski wrócił do idei, którą realizował jeszcze w czasie swojej pracy w tej instytucji – stworzenia w Piotrkowie stałej sceny teatralnej.

To jest takie moje marzenia, że ten dyrektor, który wygra, być może miałby taki pomysł, by wrócił do tych pomysłów naszych z tej pierwszej kadencji, jeszcze z prezydentem Matusewiczem, żeby przywrócić pomysł stworzenia teatru w naszym mieście, bo ten budynek był szykowany pod teatr.

Jacek Sokalski przypominał, że Piotrków miał już realne współprace z instytucjami teatralnymi.

Mieliśmy wtedy podpisaną umowę chyba z pięcioma teatrami, realizowaliśmy umowę chyba dziesięcioletnią z teatrem Jaracza. I myślę, że to powinno być wznowione.

Jak podkreślał, Piotrków potrzebuje wyrazistej marki kulturalnej, która byłaby rozpoznawalna w skali kraju.

My tej marki nie mamy. Inne miasta, mniejsze, mają – w Kutnie Święto Róży, w Radomsku festiwal Różewicza. Trybunały kabaretowe tak, ale to nie jest marka, która przebija się w drugim końcu Polski.

Zdaniem radnego, teatr mógłby stać się takim wyróżnikiem miasta i naturalnym uzupełnieniem dotychczasowej oferty kulturalnej.

KPO, obecny „złoty czas” i walka o środki dla Piotrkowa

W dalszej części rozmowy pojawił się temat funduszy z Krajowego Planu Odbudowy i przyszłości finansowania samorządów po 2026 roku.

Nie wiemy co będzie po tym rozdaniu tak do końca, dlatego że 2026 to teraz i z KPO jeszcze te środki są, natomiast w 2027 kończymy to rozdanie i tak naprawdę nie wiadomo, co będzie dalej.

Jacek Sokalski nie ukrywał, że obecny okres jest wyjątkowy, a samorządy powinny maksymalnie go wykorzystać.

Na pewno nie będzie tak jak jest w tej chwili, bo tak zwana Unia już nie daje, jak popatrzymy wstecz, na początek, kiedy do tej Unii weszliśmy, to zupełnie się filozofia zmieniła. (…) Powinniśmy korzystać jako województwo, jako miasto z tego, co jest. 

Prowadząca zapytała również o opinie, że piotrkowscy przedstawiciele w sejmiku skutecznie „ciągną” środki do miasta.

Mamy wicemarszałka, mamy członka zarządu od nas z Piotrkowa. Wspiera nas Magda Spójnicka, Piotrek Wojtysiak i Artur Ostrowski. Trzymamy się razem faktycznie, tylko trzeba z tego korzystać.

Jak podkreślał radny, taka konfiguracja personalna może się długo nie powtórzyć, dlatego – jego zdaniem – Piotrków powinien jak najlepiej wykorzystać obecny moment.

Cała rozmowa dostępna jest poniżej:

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 26

    reklama

    Dla Ciebie

    -5°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio