TERAZ 15°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama ES BANK

Prokuratura łączy wątki. Sprawa sprzed dwóch lat wraca w śledztwie dotyczącym PSM

F.Zieliński
Filip Zieliński czw., 23 kwietnia 2026 16:55

Do śledztwa korupcyjnego dotyczącego  Piotrkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej dołączono sprawę sprzed dwóch lat, która wcześniej została umorzona. Jak poinformował podczas czwartkowej konferencji prasowej były prezes PSM, Jacek Sokalski, postępowanie zostało wznowione i połączone z aktualnym śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową.

Jak poinformował podczas czwartkowej konferencji prasowej Jacek Sokalski, sprawa sprzed dwóch lat została podjęta na nowo i włączona do śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową.

"Sprawa sprzed dwóch lat, którą wniosłem do prokuratury, została wtedy umorzona przez prokuraturę rejonową. Prokuratura okręgowa wniosła z powrotem tę sprawę po dwóch latach i połączyła ze sprawą korupcyjną, która się toczy właśnie w tej chwili w prokuraturze okręgowej" – mówił Jacek Sokalski. "Dostałem takie zawiadomienie, że wszczęto postępowanie już w instancji wyższej, czyli w prokuraturze okręgowej, ominięto prokuraturę rejonową i połączono te śledztwa w jedno. Patrząc na treść i na powagę sytuacji, to już nie są żarty" – dodał.

Jak wskazywał były prezes PSM Jacek Sokalski, sprawa sprzed dwóch lat dotyczyła m.in. umów zawieranych przez spółdzielnię.

Chodziło o podpisanie umów na 16 lat bez możliwości praktycznych wypowiedzenia, bo jakby chciała spółdzielnia wypowiedzieć umowę, to musiałaby zapłacić olbrzymie kary. Konstrukcja umowy była taka, że umowa była podpisana na 16 lat – mówił.

PSM: "Spółdzielnia w tej sprawie jest pokrzywdzonym"

Do sprawy odniósł się obecny prezes PSM Piotr Raś. W jego ocenie działania prokuratury są standardowe.

To śledztwo zostało umorzone, natomiast teraz prokuratura w momencie, kiedy zaistniały jakieś okoliczności, które teraz bada prokuratura, jak najbardziej też bada, czy tamta sprawa nie miała nic wspólnego z tą sprawą. Także to normalne działanie prokuratury - mówił Piotr Raś.

Piotr Raś podkreślił również rolę spółdzielni w toczącym się postępowaniu.

Spółdzielnia w tej sprawie jest pokrzywdzonym, także tak naprawdę my tutaj również jesteśmy zainteresowani, współpracujemy. Jesteśmy zainteresowani rozwiązaniem tego śledztwa i ewentualnym, w przypadku udowodnienia komuś winy, wyciągnięcia konsekwencji - dodaje prezes.

Zobacz nagranie video

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 1

    reklama

    Dla Ciebie

    15°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio