TERAZ 9°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Umiarkowana
reklama Wolmed 2025

Do kogo były słowa o „krwi na rękach”? Wiceprezydent Piotr Kulbat i Adam Szaciński przed sądem

F.ZielińskiI.Stachaczyk
Filip Zieliński, Iwo Stachaczyk śr., 30 września 2026 13:26

Czy słowa „ta władza ma krew na rękach”, które Adam Szaciński wypowiedział podczas burzliwej sesji Rady Miasta, odnosiły się do władz Piotrkowa, czy do władz państwowych? To jedna z najważniejszych kwestii w procesie cywilnym wytoczonym przez wiceprezydenta Piotra Kulbata. W środę, 30 września, sąd przesłuchał świadków oraz obie strony sporu. Piotr Kulbat domaga się ochrony dóbr osobistych i 100 tys. zł na cel społeczny. Wyrok ma zostać ogłoszony 16 października.

O jakie słowa chodzi?

Sprawa dotyczy wystąpienia Adama Szacińskiego podczas XVI sesji Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego z 25 kwietnia 2025 roku. Obrady odbywały się w atmosferze ostrego sporu dotyczącego Centrów Integracji Cudzoziemców.

Podczas wystąpienia Adam Szaciński odnosił się bezpośrednio do prezydenta Juliusza Wiernickiego i wiceprezydenta Piotra Kulbata.

Pan prezydent również, Juliusz Wiernicki, który wyszedł, stchórzył, wiceprezydent, tchórz, przede wszystkim tchórz, zdradzili mieszkańców, zdradzili mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego – mówił wówczas Adam Szaciński.

Kilka minut później zakończył swoje wystąpienie apelem o referendum i zmianę władzy.

Dążmy do referendum, dążmy do referendum, zmieńmy władzę, bo ta władza zdradziła Rzeczpospolitą, ta władza zdradziła mieszkańców. Ta władza pluła na polski mundur, ta władza pluła na polską flagę, ta władza ma krew, ma krew na rękach żołnierza sierżanta Mateusza Sitka. Ta władza, właśnie ta władza – powiedział Adam Szaciński.

To właśnie interpretacja tego fragmentu stała się jednym z głównych punktów sporu przed sądem.

Adam Szaciński rozdziela te wypowiedzi

Podczas rozprawy Adam Szaciński przyznał, że określenie „tchórz” kierował do Juliusza Wiernickiego i Piotra Kulbata. Jednocześnie zaprzeczył, aby do władz Piotrkowa odnosiły się późniejsze słowa o „krwi na rękach”.

Według Adama Szacińskiego ta część wystąpienia dotyczyła władz państwowych oraz ich polityki wobec granicy polsko-białoruskiej. Odniesienie do sierżanta Mateusza Sitka wiązał z wydarzeniami na granicy.

Inaczej całość interpretuje wiceprezydent Piotr Kulbat. Wiceprezydent argumentował, że wypowiedzi nie można dzielić na oderwane od siebie części. Zwracał uwagę na kontekst całego wystąpienia, wcześniejsze bezpośrednie odniesienia do władz Piotrkowa oraz końcowy apel o referendum i zmianę władzy.

Piotr Kulbat mówi o dobrym imieniu

Piotr Kulbat zeznał również, że następstwa wydarzeń związanych ze sporem o Centra Integracji Cudzoziemców były odczuwalne jeszcze długo po sesji. Mówił o pojawiających się transparentach i napisach określających przedstawicieli władz miasta jako „zdrajców”, a także o mieszkańcach pytających urzędników o rzekome plany sprowadzania uchodźców do Piotrkowa.

Po wyjściu z sali sądowej Piotr Kulbat podtrzymał swoje stanowisko.

Uważam, że we właściwy sposób uzasadniłem swój pozew i swoje odczucie utraty dóbr osobistych w postaci dobrego imienia. Wykazaliśmy razem z moim pełnomocnikiem, że te słowa były celowe, kierowane na deprecjonowanie mnie jako wiceprezydenta miasta, zresztą pana prezydenta również. Miały wywołać określony skutek społeczny, bo to był kontekst absolutnie polityczny, który miał wywołać emocje i niepokój, co z kolei miało się przyczynić do powodzenia inicjatywy referendalnej w naszym mieście – mówił Piotr Kulbat.

Juliusz Wiernicki przed sądem

Jednym ze świadków był prezydent Piotrkowa Juliusz Wiernicki. Zeznał, że w momencie wystąpienia Adama Szacińskiego nie znajdował się już na sali obrad i oglądał transmisję z innego pomieszczenia Urzędu Miasta.

Juliusz Wiernicki mówił również o atmosferze, która towarzyszyła sporowi wokół Centrów Integracji Cudzoziemców. Według jego zeznań pracownicy magistratu spotykali się w tamtym okresie z agresywnymi i wulgarnymi zachowaniami, a przedstawiciele władz miasta byli nazywani zdrajcami. Prezydent wiązał te wydarzenia z szerszym konfliktem politycznym dotyczącym CIC oraz inicjatywy referendalnej.

Prezydent zeznał również, że w kolejnych miesiącach przy większych inwestycjach w mieście pojawiały się transparenty i prześcieradła z hasłami wymierzonymi we władze Piotrkowa. Według prezydenta znajdowały się na nich m.in. nazwiska jego i Piotra Kulbata oraz określenie „zdrajca”.

Juliusz Wiernicki podkreślał jednocześnie, że miasto nie planowało utworzenia Centrum Integracji Cudzoziemców i nie miało kompetencji do jego powołania.

Obrona: chodziło o władzę państwową

Pełnomocnik Adama Szacińskiego, mecenas Michał Król wniósł o oddalenie powództwa. Argumentował, że wystąpienie jego klienta było wielowątkowe, a tam, gdzie Adam Szaciński zwracał się bezpośrednio do Juliusza Wiernickiego i Piotra Kulbata, wynikało to jasno z jego słów.

Według obrony fragment dotyczący sierżanta Mateusza Sitka miał natomiast zupełnie innego adresata – władzę państwową.

Po rozprawie Michał Król podtrzymał tę argumentację.

Wprost z wypowiedzi wynikało, że sformułowania o tym, że władze mają krew na rękach w związku ze śmiercią sierżanta Sitka, odnosiły się do władz rządowych, do tych polityków, którzy wcześniej kwestionowali konieczność obrony granicy wschodniej – mówił mecenas Michał Król.

Pełnomocnik Adama Szacińskiego przekonywał również przed sądem, że jego klient nie nazwał Piotra Kulbata mordercą, a sporna wypowiedź mieściła się – w ocenie obrony – w granicach ostrej debaty publicznej.

Wcześniej sprawa karna

Wypowiedź Adama Szacińskiego była już przedmiotem postępowania karnego zainicjowanego przez Piotra Kulbata. Postępowanie zostało umorzone, a 25 lutego 2026 roku Sąd Okręgowy utrzymał tę decyzję.

Do tamtego rozstrzygnięcia odwoływała się podczas środowej rozprawy obrona. Mecenas Michał Król przywołał stanowisko sądu, zgodnie z którym sporne sformułowania miały charakter metaforyczny, zostały wykorzystane w debacie politycznej i nie były bezpośrednio adresowane do Piotra Kulbata.

Strona Piotra Kulbata podkreślała natomiast, że obecnie sąd rozpatruje sprawę na gruncie cywilnym, dotyczącym ochrony dóbr osobistych.

Sąd nie rozstrzygnął sprawy 30 września. Ogłoszenie wyroku zostało wyznaczone na 16 października o godz. 9.00.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 58

    reklama

    Dla Ciebie

    9°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio