Płonie tartak w Piotrkowie Trybunalskim. Ogień objął część magazynowo-składowa jednego z zakładów zlokalizowanych w rejonie ulic Roosevelta i Kolejowej. Na miejscu pracują liczne zastępy straży pożarnej, w tym jednostki OSP. Obecna jest również policja.
Do pożaru doszło około godziny 23. Strażacy prowadzą intensywne działania gaśnicze – wynoszą płonące bele drewna i dogaszają je poza terenem obiektu, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia. Pożar jest wstępnie opanowany, jednak akcja nadal trwa.
Na miejsce obecny jest właściciel obiektu. Jak wynika ze wstępnych informacji, ogień strawił znaczną część zaplecza magazynowego.
Świadkowie zdarzenia mówią o odgłosach przypominających wybuch petard, które miały być słyszane tuż przed pojawieniem się ognia. Informacje te nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez służby.
- To tak jakby walnęło kilka razy, jakby petardy, ale mówię, to nie jest sobota, żeby to wesela były, wychodzę, patrzę, tu pożar. Muszę zobaczyć, co się dzieje. Zadzwoniłem, ale ktoś zadzwonił wcześniej i już mieli to zgłoszenie - powiedział nam jeden ze świadków.
W działaniach biorą udział także zastępy ochotniczych straży pożarnych, m.in. z okolicznych miejscowości. Przyczyny pożaru nie są na razie znane. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane po zakończeniu akcji gaśniczej.
Świadkowie zwracają również uwagę na problem braku hydrantów w tej części miasta.
– Dla mnie to jest dziwne, że w takim miejscu nie ma hydrantów. Tu jest skład węgla, tartak, dalej złomy, a na takich ulicach hydranty powinny być pozakładane – dodaje świadek zdarzenia.
Z podobnym problemem strażacy mierzyli się już podczas pożaru składowiska odpadów we wrześniu 2024 roku. Jak wskazują mieszkańcy, sytuacja od tamtej pory nie uległa poprawie.
Komentarze 0