Podopiecznych trenera Roberta Grzesiuka czekał w sobotę trudny mecz w IV lidze ze Stalą w Niewiadowie. Okazało się jednak, że od początku goście dominowali i przywieźli z powiatu tomaszowskiego trzy punkty. Polonia wygrała 2-0.
Od pierwszych minut było widać, że nasz zespół przyjechał do Niewiadowa po zwycięstwo. Już w 6. minucie wynik meczu otworzył Bartłomiej Madej, dając Polonii szybkie prowadzenie. W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale bramkarz gospodarzy ratował swój zespół z dużych opałów. Warto podkreślić, że do przerwy drużyna z Niewiadowa nie oddała ani jednego strzału na naszą bramkę.
Mimo trudnych warunków i słabej murawy, to Polonia dominowała na boisku. Dobrze funkcjonowaliśmy szczególnie w bocznych sektorach, a nasze akcje dawały nadzieję, że po przerwie uda się podwyższyć prowadzenie.
W drugiej połowie nadal kontrolowaliśmy przebieg spotkania i stwarzaliśmy kolejne okazje. W końcu po świetnym dośrodkowaniu Bartosiaka piłkę do siatki strzałem głową skierował Naidyshak, ustalając wynik na 0:2. Gospodarze oddali jedyny celny strzał na naszą bramkę dopiero w 78. minucie.
Cieszą nie tylko trzy punkty, ale również bardzo dobra gra całej drużyny. Teraz skupiamy się już na środowym spotkaniu z Korabem Łask.
Komentarze 0