TERAZ 8°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Umiarkowana
reklama Library Apartaments

Piotrków: Podatki burzą krew

Dziennik Łódzki pt., 3 kwietnia 2009 09:04
Piotrkowianie buntują się przeciw podwyżce podatku od nieruchomości. W uchwale rady miasta czarno na białym stoi, że dopuszczalna podwyżka tego podatku może sięgnąć 4,2 proc., a w Piotrkowie realnie podatek będzie wyższy zaledwie o 2,7 proc. Tyle tylko, że rzeczywiście, w liczbach bezwzględnych podwyżka sięga nawet 50 proc. O co tu chodzi - zachodzą w głowę ci, którzy dostali wyliczenia podatku na ten rok. Jedni piszą petycje do prezydenta i zbierają podpisy przeciw polityce fiskalnej miasta, inni odwołują się, pozostali awanturują się w referacie finansowym.
Piotrków Podatki burzą krew
www.dziennik.lodz.pl

Na koniec ubiegłego roku samorząd miasta zafundował swoim mieszkańcom serię podwyżek. Skoczyły opłaty za przedszkole, za odbiór śmieci. Teraz wygląda na to, że trzeba będzie poprawiać uchwały. W tej dotyczącej przedszkoli obniżyć stawkę, w tej dotyczącej wywozu śmieci zablokować możliwość korzystania z górnej granicy. Czy i tak stanie się z podatkami od nieruchomości? Raczej marna szansa, bo - jak tłumaczą władze miasta - w roku podatkowym nie ma możliwości zmiany stawek. Piotrkowianie jednak się nie poddają.


- Nie liczę, że to się stanie, a na moje ostatnie pismo dostanę odpowiedź, ale chcę wyraźnie powiedzieć, że ktoś nie pomyślał - zżyma się Andrzej Szczygielski z Piotrkowa, który od kilku tygodni prowadzi korespondencję z przewodniczącym rady Pawłem Szcześniakiem. - Wmawia nam się, że urzędnicy zrobili tylko korektę podatków, ale faktycznie mamy teraz podatek od gruntu "nieproduktywnego" wyższy niż w Warszawie i maksymalne stawki podatku od powierzchni mieszkaniowej. Piotrkowianin, na uzasadnienie, że na wysokość podatku na ten rok miał istotny wpływ wzrost wartości nieruchomości, odpisał pytaniem, czy skoro teraz wartość nieruchomości leci w dół, to i podatki zostaną obniżone...


Poszkodowanych czuje się wielu mieszkańców. Podpisy pod petycją zbierają m.in. mieszkańcy rejonu ul. Karolinowskiej, oburzeni podwyżką z 3 na 5 zł od mkw podatku od pomieszczeń gospodarczych (tzw. komórki). - W blokach taką funkcję pełnią piwnice, które liczone są według tej samej stawki co powierzchnia mieszkalna, nasze komórki potraktowane zostały jak jakiś liksus - mówi Wojciech Marchlewicz.


Skargę na wyliczenie tegorocznego podatku od nieruchomości złożył do Samorządowego Kolegium Odwoławczego inny mieszkaniec Piotrkowa, Edward Florek. Jest zbulwersowany podatkiem od gruntu (nierolniczego i niewykorzystywanego na działalność gospodarczą) z 0,25 zł na 0,37 zł. - Tzw. grunty pozostałe, to nic innego, jak ogródek, parę drzewek i krzaków wokół domu - mówi Florek. - Za rolnicze nieużytki ludzie płacą grosze, a jak zostały przekwalifikowane poza nami na potencjalnie inwestycyjne, to już ich właściciele traktowani są jak jacyś burżuje. Jestem emerytem, a podatek wzrósł mi w sumie o 140 zł.


W sprawie różnic między wyliczaniem podatku dla różnych grup gruntów interpelację składał radny miejski Jan Dziemdziora. - Ta sprawa jeszcze długo będzie budzić emocje, bo wygląda na to, że po przekwalifikowaniu gruntów i ich wycenie nastąpiło ich przeszacowanie w referacie geodezji - mówi Dziemdziora. - Radni przyjęli uzasadnienie, że podatek wzrośnie o 2,7 proc., a tymczasem w efekcie okazało się, że w liczbach bezwzględnych wygląda to zupełnie inaczej.


Aleksandra Tyczyńska  POLSKA Dziennik Łódzki

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 2

    reklama

    Dla Ciebie

    8°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio