Przyszłość kompleksu górniczo-energetycznego Bełchatów, opóźniająca się decyzja dotycząca lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej oraz spór o politykę klimatyczną były tematami rozmowy z prezydentem Bełchatowa Patrykiem Marjanem w programie „O tym się mówi” na antenie Strefy FM. Prezydent odniósł się także do sytuacji na krajowej scenie politycznej i przyszłości Konfederacji.
Prowadząca Beata Hołubowicz-Stachaczyk, zwróciła uwagę, że od wielu miesięcy mieszkańcy słyszą zapowiedzi rychłego rozstrzygnięcia w sprawie lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej – w Bełchatowie lub Koninie.
Prezydent Bełchatowa przekonywał jednak, że oficjalne dokumenty rządowe wskazują zupełnie inny termin.
Opieram się na dokumentach, które zostały wytworzone w ramach aktualizacji programu polskiej energetyki jądrowej. Była konferencja Ministerstwa Energii i pana ministra Wrochny wraz z panem ministrem Motyką. Tam jednoznacznie zakomunikowano, że decyzja w sprawie drugiej lokalizacji elektrowni jądrowej zostanie podjęta w 2028 roku. Mamy wybory w 2027 roku, więc wiemy, że tę decyzję będzie podejmowała jakaś inna administracja niż obecnie. To jest bardzo przykre, bo to projekt bardzo ważny dla Bełchatowa, Piotrkowa i całego województwa łódzkiego. Brakuje tej decyzji politycznej odwagi, jest ona przesuwana na czasy powyborcze.
Patryk Marjan przyznał, że obawia się skutków transformacji energetycznej dla Bełchatowa.
Jestem bardzo zaniepokojony, ponieważ od początku swojej działalności publicznej krytykowałem politykę klimatyczną. Informowałem, że najbardziej w Europie uderzy ona właśnie w moje rodzinne miasto – Bełchatów. Całą moją ścieżkę polityczną szedłem w pewnym momencie pod prąd, bo niedobrze było takie rzeczy mówić.
Zdaniem prezydenta problemem jest unijna polityka klimatyczna oraz system handlu emisjami.
Polityka klimatyczna jest polityką globalną. Jeżeli nie jest koordynowana na poziomie ogólnoświatowym, to jest bez sensu. Polska emituje poniżej 1 proc. światowej emisji. Od początku krytykowałem system ETS, czyli podatek do energii, który spowodował, że elektrownia i kopalnia Bełchatów stały się mniej rentowne. Z drugiej strony mamy jedną z najdroższych energii elektrycznej właśnie przez tego typu rozwiązania.
Prezydent pytany był o wpływ wieloletniej działalności kopalni na środowisko oraz problem suszy w regionie.
Patryk Marjan nie zgodził się z tezą, że za obecny stan odpowiada wyłącznie kompleks Bełchatów.
Myślę, że nie mieliśmy żadnej polityki dotyczącej melioracji i działań związanych z zatrzymywaniem wody. To są zaniedbania wielu instytucji państwowych (...) Nie ma prostych recept. Najłatwiej wskazać na Bełchatów i powiedzieć: to jest centrum całego zła.
Podkreślał jednocześnie znaczenie kompleksu dla rozwoju gospodarczego kraju.
Na pewno miał bardzo dobry wpływ na gospodarkę, ponieważ energia elektryczna z węgla brunatnego – bez tych parapodatków – powodowała, że mogliśmy korzystać z taniej energii i dzięki temu Polska bardzo się rozwijała.
Prezydent przypomniał, że po zakończeniu eksploatacji teren kopalni będzie musiał zostać zrekultywowany.
Nie odpowiadam za funkcjonowanie kompleksu górniczo-energetycznego, ale na bazie mojej wiedzy, ponieważ studiowałem również górnictwo, wiem, że jest plan rekultywacji. To obowiązek każdego zakładu górniczego, żeby przystosować teren do naturalnych zjawisk. Widzimy Górę Kamieńsk czy inne zrekultywowane tereny i takie działania będą prowadzone także tutaj.
W pierwszej części rozmowy dominowały tematy polityczne. Patryk Marjan ocenił, że obecny konflikt w Prawie i Sprawiedliwości dotyczy przede wszystkim walki o wpływy.
Środowisko Prawa i Sprawiedliwości pokłóciło się o stołki, zanim zdobyło władzę. To nie jest rywalizacja programowa czy ideowa (...) Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to w polityce chodzi o stołki i wpływy.
Odnosząc się do sytuacji w Konfederacji po odejściu Grzegorza Brauna, podkreślił, że rozstanie przebiegło bez konfliktów.
Załatwiliśmy wszystko w jeden dzień, podaliśmy sobie ręce, życzyliśmy powodzenia i zamknęliśmy temat (...) My jako środowisko Konfederacji koncentrujemy się na pracy, przygotowujemy się do kampanii wyborczej. Jeżeli wyborcy zdecydują, że to pokolenie nowej centroprawicy będzie mogło wziąć większą odpowiedzialność za funkcjonowanie państwa, to podkasamy rękawy i bierzemy się do ciężkiej pracy.
Prezydent Bełchatowa odniósł się także do spekulacji dotyczących nowego projektu politycznego Mateusza Morawieckiego.
Wydaje mi się, że projektowi Mateusza Morawieckiego będzie bardzo ciężko przekroczyć próg wyborczy. Zakładam, że gdy zderzy się z rzeczywistością i miesiąc miodowy się skończy, może się okazać, że wróci do Jarosława Kaczyńskiego, a Jarosław Kaczyński już przyjmował różnych faryzeuszy, więc myślę, że Mateusza Morawieckiego również przyjmie.
Patryk Marjan zaznaczył również, że Konfederacja nadal chce budować swoją pozycję jako alternatywa dla dwóch największych ugrupowań.
Koncentrujemy się przede wszystkim na swojej pracy, żeby zachęcić jak najwięcej wyborców do rezygnacji z duopolu, który od ponad 30 lat dominuje w Polsce. Konflikt Jarosława Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem większości Polaków już się przejadł.
Komentarze 1