TERAZ 24°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Akademia Piotrkowska

Trzej pisarze na motocyklach. Literacki rajd dla Dawida zawitał do Piotrkowa

A.WolskiK.Żołądek
oprac. Artur Wolski, Krzysztof Żołądek pt., 21 sierpnia 2026 19:02

Trzej autorzy kryminałów – Michał Śmielak, Mariusz Kanios i Robert Małecki – przyjechali do Piotrkowa Trybunalskiego na motocyklach. Ich wyprawa to jednak nie tylko okazja do spotkań z czytelnikami i rozmów o literaturze. Pisarze ruszyli w charytatywny rajd, podczas którego zbierają pieniądze dla swojego kolegi Dawida, byłego motocyklisty, który po poważnym wypadku zmaga się z problemami zdrowotnymi. Motocykle, na których przyjechali autorzy, można było zobaczyć przed piotrkowską Mediateką, gdzie odbyło się spotkanie z czytelnikami. 

Motocyklem po Polsce, z pomocą dla kolegi

Pomysł na akcję narodził się podczas rozmów o wspólnych motocyklowych wyprawach. Mariusz Kanios wyjaśniał, że wybór osoby, której chcieli pomóc, był dla nich naturalny.

To jest mój kolega, mieszka w moim mieście, w Tarnobrzegu. (...) To były motocyklista, no niestety były w tej chwili, bo chłopak ma problemy ze zdrowiem, wypadek był poważny i nie wstaje z łóżka – mówił Kanios.

Jak podkreślał, gdy tylko przedstawił pomysł pozostałym autorom, ci bez wahania zdecydowali się włączyć do akcji.

My jako motocykliści też czujemy, jak chłop cierpi i chcemy mu pomóc – zaznaczył.

Pisarze liczą również na wsparcie lokalnej społeczności motocyklistów. W Piotrkowie zachęcali ich do przyjazdu do Mediateki i dołączenia do zbiórki.

Motocykle i kryminały

Michał Śmielak i Mariusz Kanios już wcześniej wspólnie przemierzali Polskę na motocyklach, traktując swoje wyprawy także jako sposób na poszukiwanie inspiracji do książek.

Wybraliśmy się w góry, bo wiadomo, że w górach się najlepiej zabija – żartował Kanios. – Żadnego monitoringu, ciekawskich sąsiadów, ewentualnie jakichś turystów, zawsze można zrzucić winę na niedźwiedzia.

Autorzy przyznali, że motocyklowe wyprawy coraz mocniej wpisują się w ich codzienność. Jak się okazało, jednośladów nie brakuje również na kartach ich książek.

Okazało się, że nie wszystko pamiętamy, ale zadziwiająco często te motocykle się w naszych książkach pojawiają, wszystkich z nas – mówił Mariusz Kanios.

Robert Małecki do motocyklowej grupy dołączył stosunkowo niedawno. Jak sam przyznał, przez wiele lat jego kontakt z jednośladem ograniczał się właściwie do prawa jazdy.

Wszystko zmieniło się w ubiegłym roku, kiedy ponownie pojawił się motocykl.

Bardzo się cieszę, że udało nam się właśnie wymyślić coś, co łączy ze sobą przyjemną jazdę motocyklem, nasze pasje literackie, a jednocześnie ma w sobie ten aspekt pomagania – podkreślał Małecki.

Ojciec Mateusz na motocyklu?

Nie zabrakło również żartów związanych z Sandomierzem i popularnym serialowym księdzem. Michał Śmielak, którego twórczość kojarzona jest z Sandomierzem, przyznał, że chciałby kiedyś doczekać się sytuacji, w której rozmowa o mieście nie będzie automatycznie prowadziła do „Ojca Mateusza”.

Kiedyś ojciec Mateusz musi się przesiąść na motocykl – stwierdził.

Pisarz zauważył również, że autorzy mogą w ten sposób stanowić swoistą konkurencję dla serialowego bohatera.

Robimy konkurencję dla ojca Mateusza, przejeżdżamy przez Sandomierz, ale finalnie lądujemy w Tarnobrzegu w sobotę – mówił z uśmiechem.

Czy będzie kolejna część „Rumoru”?

Podczas spotkania nie mogło zabraknąć pytań o kolejne książki. Robert Małecki został zapytany o możliwość kontynuacji „Rumoru”.

Na razie nie planuje powrotu do tej historii, choć nie wyklucza, że kiedyś może zmienić zdanie.

Nic na to nie wskazuje, przynajmniej w mojej głowie nic na to nie wskazuje, żebym myślał o drugiej części tej opowieści, ale nauczyłem się mówić „nigdy nie mów nigdy” – powiedział.

Autor przyznał, że nawet zamknięte historie mogą czasem otrzymać ciąg dalszy.

Zawsze powinniśmy być gotowi do tego, aby nawet powieści zamknięte (...) na nowo otwierać historię i opowiadać dalej o losach bohaterów – dodał.

Pisarze żartowali przy tym, że dla autorów kryminałów nie ma rzeczy niemożliwych – nawet śmierć głównego bohatera nie musi oznaczać końca historii. Jako przykład przywołali Sherlocka Holmesa, który po swojej śmierci w wodospadzie Reichenbach powrócił w kolejnych opowieściach.

Licytacje i wyjątkowe egzemplarze książek

Najważniejszym punktem piotrkowskiego spotkania była jednak zbiórka dla Dawida. Autorzy przygotowali między innymi wyjątkowe egzemplarze swoich książek, które trafiły na licytację.

Każdy z nas ma po jednym limitowanym egzemplarzu książki, której się wszyscy trzej autorzy podpisują, więc takiego egzemplarza nigdzie się nie będzie można zdobyć – zapowiadali.

Dodatkową atrakcją były rysunki motocykli wykonywane przez autorów. Jeden z pisarzy przyznał nawet z przekonaniem:

Ja umiem rysować.

Na żartobliwe pytanie, czy można będzie zdobyć książkę z takim rysunkiem, padła równie żartobliwa odpowiedź:

Mogę ci wyskrobać na baku. Jakimś ładnym rylcem.

Finał rajdu w Tarnobrzegu

Piotrków Trybunalski nie jest ostatnim przystankiem literacko-motocyklowej wyprawy. Kolejnego dnia autorzy planują zatrzymać się w Kielcach, a następnie dotrzeć do Tarnobrzega, gdzie odbędzie się finał całej akcji.

Wydarzenie zaplanowano nad Jeziorem Tarnobrzeskim, w miejscu dawnej kopalni siarki. Na uczestników czekać mają między innymi koncerty zespołów rockowych, motocykliści, darmowy bigos i inne atrakcje.

W sobotę finał naszej wielkiej imprezy, naszego rajdu, będą zespoły rockowe, będą motocykliści, będzie darmowy bigos, no mnóstwo, mnóstwo atrakcji – zapowiadał Mariusz Kanios.

Trasa trzech pisarzy na motocyklach łączy więc trzy elementy: literaturę, pasję do jednośladów i przede wszystkim pomoc koledze, który po wypadku potrzebuje wsparcia. Piotrkowski przystanek był kolejną okazją, by nie tylko spotkać ulubionych autorów kryminałów, ale także dołożyć swoją cegiełkę do charytatywnej zbiórki.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 0

    reklama

    Dla Ciebie

    24°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio