Nowoczesny system, krótszy czas oczekiwania przed rogatkami i większe bezpieczeństwo. Takie zmiany przyniosła modernizacja przejazdu kolejowego w Moszczenicy, gdzie tradycyjną obsługę zastąpiła automatyczna sygnalizacja sterowana komputerowo. Przy okazji otwarcia przejazdu PKP Polskie Linie Kolejowe zorganizowały akcję „Bezpieczny Piątek”, podczas której kierowcom, pieszym i rowerzystom przypominano o zasadach bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych.
Przejazd w Moszczenicy został wyposażony w samoczynną sygnalizację przejazdową. To rozwiązanie nie tylko zwiększa bezpieczeństwo, ale również usprawnia ruch drogowy. W poprzednim systemie dróżnik musiał zamknąć przejazd wcześniej, a zgodnie z obowiązującymi procedurami były to conajmniej dwie minuty. Teraz moment zamknięcia wyznaczają czujniki wykrywające nadjeżdżający pociąg, dzięki czemu kierowcy nie muszą czekać przed rogatkami dłużej, niż jest to konieczne.
– System przejazdowy funkcjonuje w ten sposób, że w torach zabudowane są czujniki torowe, czyli liczniki osi. Po przejeździe pociągu przez taki czujnik uruchamiany jest cykl zamykania przejazdu. Najpierw przez 13 sekund działa sygnalizacja świetlna, a następnie zamykają się rogatki. Po przejeździe pociągu i minięciu kolejnych czujników system automatycznie otwiera przejazd. Jeżeli z przeciwnego kierunku nadjeżdża następny skład, czerwone światło nadal się świeci, a rogatki ponownie się zamykają – mówił Konrad Pokusiński, naczelnik działu eksploatacji infrastruktury pasażerskiej PKP Polskich Linii Kolejowych.
Nowoczesne urządzenia stopniowo zastępują obsługę prowadzoną przez człowieka na kolejnych przejazdach modernizowanej linii.
– Jest to system oparty na technologii komputerowej, który zapewnia bardzo dużą niezawodność. Dlatego takie rozwiązania są dziś powszechnie stosowane – eliminują czynnik ludzki. Człowiek może się pomylić, zasłabnąć, zachorować albo nie otrzymać informacji o nadjeżdżającym pociągu. W automatycznych systemach takie ryzyko jest zdecydowanie mniejsze – dodawał Konrad Pokusiński.
Otwarciu przejazdu towarzyszyła ogólnopolska akcja „Bezpieczny Piątek”, prowadzona w ramach kampanii „Bezpieczny Przejazd”. W wakacje PKP PLK organizuje ją w każdy piątek w innej części kraju. Tym razem gospodarzem wydarzenia była Moszczenica.
Podczas spotkania przypominano, że na przejazdach wyposażonych w sygnalizację to właśnie czerwone światło jest najważniejszym sygnałem dla kierowców.
– Na przejazdach z rogatkami i sygnalizacją najpierw zapala się czerwone światło i już wtedy każdy uczestnik ruchu musi się zatrzymać. Trzeba poczekać, aż zamkną się rogatki, przejedzie pociąg i dopiero wtedy, gdy czerwone światło zgaśnie, można bezpiecznie przejechać. Nawet jeśli rogatki są już podniesione, a czerwone światło nadal się świeci, nie wolno wjeżdżać na przejazd, ponieważ z drugiej strony może nadjeżdżać kolejny pociąg – mówi Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP PLK.
Przedstawiciele PKP PLK przyznają, że mimo licznych kampanii edukacyjnych liczba zdarzeń na przejazdach kolejowo-drogowych nadal pozostaje wysoka. Od stycznia do lipca ubiegłego roku doszło do 105 takich zdarzeń, a w analogicznym okresie tego roku było ich już 115.
– Statystyki pokazują, że aż 99 procent wypadków powodują kierowcy i piesi, którzy nie stosują się do przepisów. Ignorują znak STOP, czerwone światło albo omijają zamknięte rogatki. To właśnie czerwone światło jest najważniejszym sygnałem. Dopóki się świeci, nie wolno wjeżdżać na przejazd. Omijanie rogatek to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, które może zakończyć się utratą zdrowia lub życia – mówił Rafał Wilgusiak.
Na każdym przejeździe kolejowo-drogowym w Polsce znajduje się również charakterystyczna żółta naklejka z indywidualnym numerem identyfikacyjnym przejazdu oraz numerami alarmowymi.
Jeżeli na torach dojdzie do awarii pojazdu, na przejeździe pojawi się przeszkoda lub wystąpi inne zagrożenie, wystarczy zadzwonić pod numer 112 albo numer dyspozytora umieszczony na naklejce. Dzięki temu służby mogą natychmiast wstrzymać ruch pociągów na danym odcinku i zapobiec tragedii.
Przedstawiciele PKP PLK przypomnieli również, że w sytuacji zagrożenia nie należy obawiać się wyłamania rogatki. Jej konstrukcja została przygotowana właśnie na takie przypadki. Jeżeli samochód utknie na torach, najważniejsze jest jak najszybsze opuszczenie przejazdu – koszt uszkodzenia rogatki jest nieporównywalnie mniejszy niż ryzyko utraty życia.
Komentarze 9