W niewielkim mieszkaniu w Piotrkowie Trybunalskim powstają stroje, które przenoszą w czasie. Ewa Mysłek, technolog odzieży i pasjonatka historii mody, od lat zajmuje się rekonstrukcją XIX-wiecznych sukien, zachwycając nimi zarówno w Polsce, jak i za granicą.
Jej projekty można podziwiać podczas wydarzeń historycznych, m.in. pikników organizowanych przez Muzeum Pałacu Herbsta w Łodzi. Stylizacje pojawiają się również w mediach społecznościowych, gdzie przyciągają uwagę miłośników dawnej mody z całego świata.
Pracownia Ewy Mysłek to miejsce wyjątkowe. Choć mieści się w zwykłym bloku, po przekroczeniu jej progu można poczuć się jak w XIX wieku. Inspiracje do swoich projektów artystka czerpie z bogatych źródeł: obrazów, rycin modowych, dawnych czasopism oraz zbiorów muzealnych dostępnych online.
To piękny okres, pełen zmian społecznych i kulturowych. Fascynuje mnie zarówno moda, jak i historia emancypacji kobiet oraz literatura tamtych czasów – podkreśla Mysłek.
Pasja do projektowania towarzyszyła jej od dzieciństwa. Już jako dziewczynka zastanawiała się nad krojami sukien dla lalek. Z czasem zainteresowanie przerodziło się w profesjonalne zajęcie, które dziś przynosi jej uznanie także poza granicami kraju. Współpracuje m.in. z klientkami ze Stanów Zjednoczonych oraz instytucjami kultury w Europie, w tym muzeami, teatrami i branżą filmową.
Mysłek specjalizuje się w damskiej modzie cywilnej XIX wieku. W jej kolekcji znajdują się stroje reprezentujące niemal wszystkie dekady tego okresu. Każda rekonstrukcja to efekt wieloetapowej pracy: od analizy źródeł, przez dobór odpowiednich tkanin, po ręczne wykonanie detali.
Używam wyłącznie naturalnych materiałów, takich jak bawełna, wełna czy jedwab. Syntetyki nie wchodzą w grę, bo nie istniały w tamtych czasach – zaznacza.
Jak podkreśla, sama suknia to tylko część stylizacji. Kluczowe znaczenie ma również bielizna historyczna – gorsety, halki czy stelaże – które nadają sylwetce odpowiedni kształt. Dopełnieniem są dodatki: kapelusze, biżuteria, obuwie i galanteria.
Koszty odtworzenia stroju mogą się znacznie różnić.
Suknię można uszyć za kilkaset złotych, ale i za kilka czy kilkanaście tysięcy. Wszystko zależy od materiałów i poziomu szczegółowości – wyjaśnia.
Ewa Mysłek jest także członkinią Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej i Kostiumingu „Krynolina”. Wraz z innymi pasjonatkami bierze udział w wydarzeniach i pokazach, a także organizuje otwarte spotkania dla miłośników historii.
Choć jej kolekcja stale się powiększa, przechowywanie strojów w mieszkaniu bywa wyzwaniem.
Przydałyby się jeszcze trzy mieszkania – żartuje. – Na szczęście część elementów, jak krynoliny, można składać.
Dzięki swojej pracy Ewa Mysłek nie tylko odtwarza modę XIX wieku, ale także przybliża współczesnym realia życia sprzed ponad stu lat, pokazując, że historia może być żywa, barwna i niezwykle inspirująca.
Komentarze 1