Barwny korowód, msza dziękczynna, tradycyjne wieńce, dzielenie się chlebem i wspólne świętowanie – w niedzielę, 6 września, mieszkańcy gminy Wolbórz spotkali się na Dożynkach Gminno-Parafialnych. Tegoroczne święto plonów było także okazją do podziękowania rolnikom za ich całoroczny trud. Nie zabrakło jednak refleksji nad trudnym dla rolnictwa rokiem.
Dożynki rozpoczęły się korowodem, który przeszedł do wolborskiej kolegiaty. Tam odprawiona została msza święta dziękczynna. Następnie uczestnicy spotkania wzięli udział w tradycyjnym ceremoniale dożynkowym. Gmina zapowiadała tegoroczne uroczystości właśnie na 6 września, z rozpoczęciem o godz. 11:30.
Tegorocznymi starostami zostali Renata Żerek z Komornik oraz Grzegorz Rytych z Polichna.
Renata Żerek od ponad 25 lat prowadzi rodzinne gospodarstwo rolne. Rozpoczęła działalność w 1999 roku, a dzięki inwestycjom i konsekwentnemu rozwojowi gospodarstwo zwiększyło swoją powierzchnię i potencjał produkcyjny siedmiokrotnie. W 2025 roku została wyróżniona przez Prezydenta RP w finale Ogólnokrajowego Konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”, a w 2026 roku zdobyła tytuł Wicemistrzyni Województwa Łódzkiego w konkursie Agroliga.
Grzegorz Rytych kontynuuje natomiast rodzinne gospodarstwo w Polichnie. Obejmuje ono około 40 hektarów gruntów rolnych, na których uprawiane są przede wszystkim zboża. Drugim ważnym kierunkiem działalności jest hodowla trzody chlewnej.
Podczas ceremoniału głos zabrał burmistrz Wolborza Andrzej Jaros, który podkreślał, że dożynki są przede wszystkim czasem podziękowania rolnikom.
Dożynki to jest czas podziękowań. Dziękujemy Bogu za zebrane plony, ale dziękujemy ludziom, którzy cały rok uprawiają, sieją, pielęgnują i zbierają – mówił burmistrz.
Andrzej Jaros zwrócił uwagę, że tegoroczne żniwa nie należały do łatwych.
W tym roku, proszę państwa, żniwa, zebrane plony nie były zbyt obfite. No niestety, jest to rok, gdzie są mniejsze zbiory – mówił.
Jak podkreślał, rolnicy musieli mierzyć się nie tylko z warunkami pogodowymi, ale także wysokimi kosztami produkcji i problemami z jej opłacalnością.
– Zbiory były prowadzone w bardzo trudnych warunkach, ponieważ koszty, opłacalność była pod znakiem zapytania, zwłaszcza cena paliw była, no, nie do przyjęcia – zaznaczył burmistrz.
Jednocześnie Andrzej Jaros podkreślił, że mimo trudności rolnicy wykonali swoją pracę.
– Najważniejsze, że nie zabraknie nam zboża na chleb – mówił.
Podziękował również wszystkim rolnikom i ich rodzinom za całoroczny wysiłek, dzięki któremu na polskich stołach nie brakuje żywności.
Jednym z najważniejszych momentów ceremonii było tradycyjne przekazanie dożynkowego chleba. Następnie chlebem podzielili się gospodarze uroczystości i mieszkańcy.
Nie zabrakło także wieńców dożynkowych. Jak mówił burmistrz, w tym roku można było podziwiać 11 wieńców przygotowanych przez przedstawicieli gminy, a w uroczystościach pojawiły się również wieńce z sąsiedniej parafii Golesze.
Ważną częścią święta były także Koła Gospodyń Wiejskich. Potrawy przygotowały m.in. KGW z Żywocina, Swolszewic Dużych i Lubiatowa. Burmistrz podziękował również delegacjom kół, które reprezentowały gminę podczas innych tegorocznych uroczystości dożynkowych.
Po raz pierwszy podczas wolborskich dożynek zaprezentowało się także Koło Łowieckie „Bielik” Baby z siedzibą w Wolborzu, które przygotowało własne stoisko i wyroby myśliwskie.
Podczas uroczystości głos zabrał również poseł Grzegorz Lorek. Zwrócił uwagę na ciężką i całoroczną pracę rolników oraz na problem marnowania żywności.
– Za pracą rolnika jest ciężki trud. To nie ma godzin, nie ma pór roku, to jest ciągła praca – mówił.
Poseł apelował jednocześnie o większy szacunek dla pracy rolników i rozsądne gospodarowanie żywnością.
Uszanujmy pracę rolnika, dbając o tę naszą polską żywność. Kupujmy jej tyle, ile trzeba, a jednocześnie szanujmy tego człowieka, tę panią gospodynię, wszystkich tych, którzy żyją z roli, pracują na tej roli i chcą, żebyśmy my spożywali polskie jedzenie – mówił Grzegorz Lorek.
W imieniu rolników za życzenia podziękowali starostowie. Podkreślali, że praca na roli jest dla nich nie tylko sposobem na życie, ale również pasją i rodzinną tradycją.
Wolborskie dożynki były więc nie tylko podsumowaniem tegorocznych żniw, ale przede wszystkim okazją do spotkania mieszkańców i podziękowania tym, którzy każdego dnia pracują, aby na polskich stołach nie zabrakło chleba. Oficjalny portal gminy przypomina, że wolborskie święto plonów jest organizowane tradycyjnie w pierwszą niedzielę września.
Gwiazdą tegorocznych dożynek jest Ania Rusowicz.
Komentarze 7