W mieście, przez które każdego dnia przejeżdżają tysiące samochodów, nie można zatankować paliwa. Choć Sulejów leży przy jednej z ważniejszych tras w regionie i latem przyciąga turystów jadących nad Zalew Sulejowski, od miesięcy nie działa tu ani jedna stacja paliw. Kiedy zapali się kontrolka rezerwy, mieszkańcy muszą jechać do Piotrkowa Trybunalskiego, Mniszkowa albo Wójcina. Nowa stacja miała rozwiązać ten problem. Na razie jednak jej budowa utknęła w urzędniczych procedurach.
Na rozstrzygnięcie czekają dziś wszyscy.
Bardzo jest potrzebna. Do Piotrkowa jest około dwadzieścia kilometrów w dwie strony. To jest uciążliwe. Szczególnie dla mieszkańców. Dlatego podpisałam petycję za budową stacji- mówiła Wanda Magacz, mieszkanka Sulejowa.
Inwestor uzyskał decyzję środowiskową, później warunki zabudowy, a następnie pozwolenie na budowę wydane przez Starostwo Powiatowe w Piotrkowie Trybunalskim. Kiedy wydawało się, że budowa może się rozpocząć, część mieszkańców mieszkających w sąsiedztwie planowanej inwestycji odwołała się od tej decyzji do wojewody łódzkiego.
Jak wyjaśnia kierownik Referatu Planowania Przestrzennego Urzędu Miejskiego w Sulejowie, procedura administracyjna została przeprowadzona zgodnie z kolejnymi etapami.
Starosta wydał pozwolenie na budowę. Od tej decyzji strony postępowania wniosły odwołania, które zostały przekazane wojewodzie łódzkiemu. Obecnie oczekujemy na jego rozstrzygnięcie- mówił Piotr Łaszek, kierownik Wydziału Planowania Przestrzennego i Inwestycji Urzędu Miejskiego w Sulejowie.
Protestujący podkreślają, że nie sprzeciwiają się samej budowie stacji. Ich zdaniem problemem jest miejsce, w którym ma powstać. Mówią o braku chodnika na ulicy Torowej na którą kierowców miałby kierować wyjazd ze stacji i braku odwodnienia, obawiają się zwiększonego ruchu samochodów, hałasu oraz wpływu inwestycji na środowisko. Ich zdaniem w dokumentacji znajdują się również nieprawidłowości, które powinny zostać ponownie przeanalizowane.
My nie jesteśmy przeciwni stacji paliw. Chcemy tylko, żeby nie powstała w tym miejscu. Nie ma tutaj chodnika, nie ma odwodnienia. Po większych opadach zalewane są posesje. Uważamy, że są w Sulejowie miejsca znacznie lepiej nadające się pod taką inwestycję. Chociażby miejsce po starej stacji - mówili anonimowo.
Starostwo Powiatowe podkreśla, że przed wydaniem pozwolenia inwestor był kilkukrotnie wzywany do uzupełnienia dokumentacji, a decyzję wydano po skompletowaniu wszystkich wymaganych dokumentów.
Inwestor był przez nas kilkukrotnie wzywany do uzupełnienia dokumentacji. Po jej skompletowaniu wydaliśmy pozwolenie na budowę. Mieszkańcy skorzystali z prawa do odwołania, dlatego dokumentacja trafiła do wojewody- poinformowała Kamila Dubilas, ze starostwa piotrkowskiego.
O komentarz poprosiliśmy także Urząd Wojewódzki w Łodzi. Jak poinformował rzecznik wojewody Tobiasz Puchalski, postępowanie odwoławcze nadal trwa. Wojewoda analizuje zarówno dokumentację dotyczącą pozwolenia na budowę, jak i zarzuty zgłoszone przez strony postępowania. Dopiero po zakończeniu tej analizy zapadnie decyzja w sprawie inwestycji. Na rozstrzygnięcie czekają mieszkańcy.
Mieszkam tu sześćdziesiąt lat. Stacja była zawsze. Kiedyś samochodów było dwadzieścia, teraz są ich tysiące. Jak zabraknie paliwa, trzeba specjalnie jechać do Piotrkowa albo do Mniszkowa- mówił Marian Masiarek, mieszkaniec Sulejowa.
Dla wielu mieszkańców brak stacji to nie tylko problem kierowców. To także wizerunek miasta, które każdego roku odwiedzają tysiące turystów.
Oczywiście, że ta stacja powinna powstać jak najszybciej. Sulejów jest miejscowością wypoczynkową, przyjeżdżają tutaj turyści i działkowicze. Taka miejscowość po prostu powinna mieć stację paliw- mówiła Grażyna Masiarek, również mieszkanka.
Jedni czekają na rozpoczęcie budowy. Drudzy liczą, że inwestycja zostanie przeniesiona w inne miejsce. Jedno jest pewne – Sulejów chce odzyskać stację paliw. Odpowiedź na pytanie, gdzie i kiedy ona powstanie, poznamy dopiero po decyzji wojewody.
Komentarze 4