Z potrzeby serca i odpowiedzialności
Początki sięgają czasu tuż po stanie wojennym. Środowisko skupione wokół Duszpasterstwa Ludzi Pracy przy Kościele Ojców Jezuitów tworzyli w dużej mierze działacze Solidarności. Organizowali różne inicjatywy, ale w pewnym momencie pojawiła się myśl: trzeba zrobić coś dla własnych dzieci.
Chcieliśmy, żeby miały swoje miejsce. Żeby ich po prostu nie oddać komunie - wspominał Jacek Tworkowski, jeden z założycieli, pierwszy szczepowy i organizator obozów.
Najpierw powstała grupa dzieci i młodzieży, którą opiekowała się zasłużona, represjonowana harcerka Teresa Ciesielska. Były spotkania, opowieści, wycieczki po historycznych miejscach Piotrkowa. Z czasem jednak okazało się, że potrzebna jest forma bliższa młodym.
Jeden z kolegów zaproponował, by oprzeć działalność na metodzie harcerskiej. Tak narodziła się pierwsza niezależna drużyna harcerska w Piotrkowie - wspomina Jacek Tworkowski
Patriotyzm, wiara i las zamiast salek
Od początku przyświecała im jasna idea: wychowanie przez działanie, w duchu patriotyzmu i wiary. Zbiórki odbywały się głównie w terenie – w lesie, na biwakach, obozach. Unikano zamkniętych pomieszczeń, stawiając na przygodę i sprawność fizyczną.
Chcieliśmy, żeby dzieci miały ciekawe formy spotkań, podczas których można uczyć patriotyzmu, wiary i odpowiedzialności – podkreślano podczas jubileuszu.
Początki nie były łatwe. Brakowało wsparcia i struktur. Z czasem środowisko związało się z rodzącym się Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej, choć droga do pełnej współpracy wymagała czasu i wypracowania wspólnych zasad. Ostatecznie powstały osobne drużyny męskie i żeńskie, a później kolejne jednostki i cały szczep, który z roku na rok się rozwijał.
Obozy organizowano z własnych środków. Wszystko budowano od podstaw - namioty, program, tradycję. Dziś, jak żartowano ze sceny, namioty rozkłada się już znacznie łatwiej niż czterdzieści lat temu.
Historia, która motywuje
Podczas uroczystości wyświetlano archiwalne zdjęcia. Każde z nich było fragmentem większej opowieści - o pierwszych zbiórkach zuchowych, wspólnych wędrówkach, ogniskach i obozach. Panele dyskusyjne pozwoliły usłyszeć zarówno założycieli, jak i obecne harcerki.
Harcerstwo stało się nieodłączną częścią naszego życia – mówiły młode druhny. – To pozytywne spędzanie czasu, rozwój, przyjaźnie. Bardzo dużo nas uczy.
Dla nich czterdziestoletnia historia to motywacja. Wartości pozostają te same, choć zmieniają się czasy i metody działania. Harcerstwo - jak podkreślały - w pewnym stopniu jest nowoczesne, ale wierne swoim fundamentom.
Czterdzieści lat temu była to inicjatywa kilku osób, które chciały dać swoim dzieciom coś więcej. Dziś „Opoka” to wspólnota, która łączy pokolenia i wciąż wychowuje młodych ludzi w duchu służby, odpowiedzialności i braterstwa.
Komentarze 1