Rano 11 listopada Autostrada A1 została zamknięta na dłuższym odcinku drogi. Zatory, widoczne na mapach Google, wskazują na całkowite zatrzymanie ruchu w obu kierunkach. Przyczyną blokady były najprawdopodobniej problemy techniczne, co spowodowało zamieszanie wśród kierowców, którzy byli kierowani objazdami.
Facebook.com/ Autostrada A1 Aktualności Drogowe
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
Kierowcy planujący trasę np. z Piotrkowa do Gdyni zauważyli, że na mapach pojawił się objazd, a na autostradzie były liczne znaki zakazu wjazdu. Sytuacja wzbudziła podejrzenia, ponieważ nikt nie informował o tak poważnych utrudnieniach na jednej z kluczowych dróg w Polsce.
Jak informuje TVP3 Łódź Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad twierdzi, że przyczyną takich wskazań mógł być bardzo mały ruch.
Aktualnie nie odnotowujemy żadnych utrudnień na autostradzie A1. Wręcz przeciwnie, jest bardzo spokojnie i w tym może tkwić problem. Odnotowaliśmy taki przypadek, że mapy Google tak interpretowały znikomy ruch na autostradach - powiedział pracownik GDDIKA w rozmowie z TVP3 Łódź
Reklama
Podsumowanie
Bądź na bieżąco z Piotrkowem w Google
Dodaj ePiotrkow.pl do swoich preferowanych źródeł wiadomości.
Komentarze 35