- Do kolizji doszło dziś w nocy. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego otrzymali zgłoszenie o godzinie 2.52. W zdarzeniu brały udział dwa pojazdy, dwie Skody - poinformowała Izabela Gajewska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie. Jak dodaje - kierowcy obu aut byli trzeźwi. Całość zakończyła się mandatem.
Jedno z aut zostało na miejscu, a za jego szybą właściciel zostawił kartkę z informacją, że o wszystkim wiedzą już policjanci z "drogówki". Umieścił też dopisek, że auto zostanie zabrane w poniedziałek.
- Pojazd znajduje się w takim miejscu, że nie sprawia utrudnień uczestnikom ruchu drogowego, dlatego mógł tam zostać. Właściciel zadeklarował jego uprzątnięcie - dodaje Izabela Gajewska.
Na skrzyżowaniu nie działa sygnalizacja świetlna, która ucierpiała na skutek uderzenia jednego z samochodów.
Komentarze 29
27.07.2020 10:49
Czy można sobie zabrać z tego auta wentyle do kół?
27.07.2020 08:36
Ta Skoda to już przed 23.00 tam stała rozbita i kręcili się przy niej ludzie a nie o 2.52.
26.07.2020 18:48
Najlepiej uszkodzić sygnalizację, parkować w niedozwolonym miejscu i zostawić kartkę dla policji. Trzeba było jeszcze w kopertę wsadzić i znaczek przykleić. Na układy nie ma rady.
26.07.2020 16:05
krzysiek kto ci robotę załatwił
26.07.2020 15:41
... to bardzo niebezpieczne skrzyżowanie. Samochody pędzą z ogromną prędkością od strony Sulejowa w kierunku miasta. Nikt nie zwraca uwagi na światła sygnalizatorów. Wielokrotnie skręcając na Wierzeje i mając zielone światło do skrętu byłbym rozjechany przez pędzącego tira z kierunku Sulejowa. Dlaczego nie ma tam fotoradarów mierzących prędkość i robiących zdjęcia jadącym na czerwonym? Także zielone światło dla pieszych znajdujących się na tamtejszym przejściu nic nie znaczy dla jadących na czerwonym. Myślę, że takich osób mieszkających na Wierzejach i tylko cudem nie rozjechanych przez tiry jest wiele. Może wreszcie jakaś petycja albo władze miasta zrobiłyby coś dla bezpieczeństwa.