TERAZ6°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Umiarkowana
reklama

"To jeszcze nie koniec". Będzie skarga do sądu

K.Rudzki
Krzysztof Rudzki sob., 22 kwietnia 2023 12:32
- To jeszcze nie koniec. Szanowni Państwo z Urzędu to jeszcze nie czas na kawę i ciasteczka - zapowiada Agnieszka Chojnacka, pełnomocnik grupy referendalnej, która zbierała podpisy pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Krzysztofa Chojniaka. Inicjatorzy zapowiedzieli złożenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi.

Wykryto bloker reklam!

Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.

Konferencja prasowa odbyła się w sobotnie przedpołudnie przed Urzędem Miasta w Piotrkowie. W imieniu całej grupy inicjatywnej głos zabrała jej pełnomocnik Agnieszka Chojnacka. Podczas swojej wypowiedzi wspominała m.in. styczniowy protest pod urzędem miasta, który - jak wskazywała - legł u podstaw organizacji referendum. 

W akcję referendalną włączyli się ludzie ze wszystkich środowisk w mieście, niezależnie od poglądów. Włączyli się w nią, ponieważ chcieli zmian w Piotrkowie. Chcieliśmy, żeby coś zaczęło się tutaj dziać. Była to walka o przyszłość miasta i kolejnych pokoleń - wskazywała Agnieszka Chojnacka. 

Konferencja skupiła się na postanowieniu komisarza wyborczego, który odrzucił wniosek o organizację referendum. Spowodowane to było  niewystarczającą liczbą prawidłowo złożonych podpisów przez osoby popierające inicjatywę referendalną.

Po weryfikacji wszystkich kart z podpisami komisarz stwierdził, że inicjatorzy referendum przekazali 1023 karty z 7460 podpisami. Prawidłowo złożono 5248 podpisów, a za wadliwe uznano 2212. Aby referendum mogło się odbyć, potrzeba było 5474 prawidłowo złożonych podpisów.

W trakcie całej inicjatywy zobaczyliśmy, jak funkcjonuje narzędzie demokracji w tym kraju. Kiedy chce się organizacji referendum to okazuje się, że nagle wszystkie siły w tym kraju, nie tylko lokalne, sprzymierzają się, aby tą inicjatywę uciąć przy samym gruncie - wskazywała Agnieszka Chojnacka.  

Pełnomocnik grupy referendalnej mówiła także o dużym zdziwieniu, kiedy w trakcie zbiórki podpisów zmieniony został komisarz wyborczy. 

W tej chwili w całej Polsce ma miejsce proceder wymiany komisarzy wyborczych ma tych, którzy sprzyjają władzy w centrali. Wymieniono nam sędziego na osobę, która piastuje stanowisko notariusza. Było to dla nas szokiem - mówiła.

Jak sprawdziliśmy, zmiana komisarza wyborczego w Piotrkowie nastąpiła w wyniku ukończenia przez dotychczasowego komisarza 70 lat. Uchwała PKW w tej sprawie została ogłoszona 31 marca (można ją przeczytać TUTAJ). 


Agnieszka Chojnacka nie zgadza się także z tak dużą ilością odrzuconych podpisów przez biuro wyborcze. 

 Nie może być tak, że wola obywateli jest odrzucana, ponieważ np. ktoś podpisuje się J. Kowalski lub w międzyczasie zmienił adres zameldowania. To nie może się tak odbywać. Mamy poczucie niesprawiedliwości i tego, że tak naprawdę mamy demokrację na papierze - mówiła pełnomocnik grupy, zapowiadając, że jej zdaniem jest to przedsmak tego, co będzie na wyborach ogólnopolskich.

Już w piątek na temat odrzuconych podpisów rozmawialiśmy z Szymonem Kopką, dyrektorem piotrkowskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego. Więcej o tych procedurach można przeczytać w tekście: 

 

"Trzymamy się wytycznych wynikających z uchwały".

 

W trakcie konferencji zapowiedziano także złożenie skargi do sądu. 

To jeszcze nie koniec! Szanowni Państwo z Urzędu to jeszcze nie czas na kawę i ciasteczka! Składamy skargę do WSA w Łodzi. Wierzymy w niezawisłość sądów i w to, że to referendum się odbędzie - dodała Agnieszka Chojnacka, zapowiadając, że nawet gdyby sąd wydał wyrok niekorzystny dla grupy referendalnej, to oni nie zaprzestaną swojego działania. - Postanowiliśmy, że będziemy dalej organizować akcje i kontynuować działania. Będziemy obnażać wszystkie potknięcia tej władzy. Będą czuć na sobie nasz oddech, bo demokracja i siła jest w nas, w ludziach. To od nas zależy, jaka będzie przyszłość tego miasta i tego kraju. Pora się obudzić obywatele! - zaapelowała Agnieszka Chojnacka.  

 

Na złożenie skargi do WSA inicjatorzy mają 14 dni. 

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 145

    ~mzgk (gość)

    27.04.2023 13:27

    Trzęsą się gacie w magistracie oj bardzo!!!


    ~Adwokat diabła (gość)

    24.04.2023 15:48

    Pamiętajcie, że na złożenie skargi macie 14 dni oraz:
    Art. 45 ustawy p.p.s.a określa elementy składowe pisma. Każde pismo strony powinno zawierać:

    1.oznaczenie sądu, do którego jest skierowane, imię i nazwisko lub nazwę stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników;

    2.oznaczenie rodzaju pisma;

    3.osnowę wniosku lub oświadczenia;

    4.podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika;

    5.wymienienie załączników.
    Żeby znowu nie było pretensji, że cały świat rzuca Wam kłody pod nogi.



    ~go...go... (gość)

    24.04.2023 13:30

    Masakra-organizatorzy referendum!!!
    Tak się kończy robienie coś na łapu-capu. Idą wybory, pomyślcie o solidnym kandydacie (nie taki który robi konkurs na dziurę w ulicy, czy też wyfiokowana panna), weźcie się ogarnijcie i nie zatruwajcie i tak zatrutego powietrza, nie niszczcie relacji międzyludzkich sugerując że przy stole świątecznym kartę z podpisami można zebrać!!!
    Do roboty się trzeba wziąć, określić politycznie (a nie udawać obojniaka) i wtedy oferować mieszkańcowi frykasy żeby wygrać wybory.
    ... a później tak samo będziecie robić co obecna władza, poprzednia - obiecanki macanki...


    ~goœć_ekonom (gość)

    24.04.2023 09:06

    Ci mieszkańcy co nie podpisali się pod wnioskiem o referendum powinni za "ciepło" płacić 300% więcej.



    ~złość (gość)

    24.04.2023 08:58

    Buta i arogancja Pana Mariusza M. zrobiły swoje. Wiele osób przez niego nie podpisało list. Po trupach do celu i koryta. W prywatne porachunki wciąga mieszkańców.


    reklama

    Dla Ciebie

    6°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio