TERAZ 11°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Wolmed 2025

Szybcy, wściekli i... na poduszce powietrznej. Zawody w Piotrkowie

A.Wolski
Artur Wolski sob., 21 marca 2026 13:54

17 zawodników z Warszawy, Skierniewic, Brzezin czy Piotrkowa wzięło udział w zawodach modeli poduszkowców RC typu „Aeroglisseur” zorganizowanych w hali Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4. Rywalizacja była ostra, wiele pojazdów nie ukończyło wyścigu. 

Najważniejsze informacje

  • 17 zawodników wzięło udział w zawodach modeli poduszkowców RC typu "Aeroglisseur" w Piotrkowie.
  • Zawody były inauguracją cyklu zawodów zdalnie sterowanych modeli poduszkowców.
  • Modele poduszkowców są budowane z płyty kartonowo-piankowej, taśmy klejącej oraz silników elektrycznych.

- Inaugurujemy tymi zawodami taki cykl zawodów tego typu, czyli to są wyścigi modeli poduszkowców zdalnie sterowanych. Półtora roku temu wspólnie z kolegami zaczęliśmy się zastanawiać, co jeszcze wprowadzić nowego w zawody modelarskie. Podpatrywaliśmy różne zawody na świecie i zobaczyliśmy, że są tego typu zawody rozgrywane we Francji czy Belgii. I taki właśnie był pomysł, żeby troszkę to sklonować na naszym rynku modelarskim – powiedział nam Grzegorz Janiszewski, sędzia główny zawodów.

Jak powstają takie modele poduszkowców?

- W ramach zajęć u mnie w modelarni chłopcy uczą się posługiwania narzędziami. Budowany jest taki model poduszkowca zdalnie sterowanego, gdzie oni się właśnie zapoznają też przy okazji z różnymi technikami obróbki materiałów, z technikami klejenia. No i budują taki poduszkowiec, z którym potem mogą startować w zawodach. Buduje się go z płyty kartonowo-piankowej, czyli to są takie podkłady pod panele podłogowe, trochę taśmy klejącej, trochę elektroniki, która w tej chwili już do tych poduszkowców nie jest jakoś przesadnie droga i w zasadzie mamy gotowy poduszkowiec. Są silniki elektryczne, bezszczotkowe, takie średnioobrotowe w okolicach 1400 kV i w zasadzie najtańszy silnik jaki jest w ofercie, w ogóle do kupienia – wyjaśniał Tomasz Bakalarz z modelarni lotniczej ze Skierniewic.

Zawodnicy

- Ostatnio jak byliśmy na zawodach, to w tej kategorii wyścigów i technicznej, to mniej niż połowa osób do końca zawodu dotrwała z poduszkowcem w jednym kawałku. Teraz może będzie lepiej. Ja też już naprawiałem mój. Na przykład w poprzednich zawodach miałem cały dół rozwalony, więc połowę wymieniłem już – opowiadał Wojtek.

Jak zapanować nad poduszkowcem? 

- No to trzeba specjalną technikę obrać, kiedy właśnie zacząć wchodzić w zakręt, bo jak się za późno zacznie wchodzić, to model często wypada, albo można za wcześnie i się połamać śmigłą na przykład, jak się wjedzie w przeszkodę. Ja mam dlatego gąbkę z przodu poduszkowca doklejoną, by jak nawet uderzy w ścianę, to by się nie rozpadł – dodał młody zawodnik.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 1

    reklama

    Dla Ciebie

    11°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio