Na kąpielisku Słoneczko nad piotrkowskim zbiornikiem Bugaj odbyły się ćwiczenia strażaków z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Piotrkowie Trybunalskim. Scenariusz zakładał ratowanie osoby, pod którą załamał się lód. Jeden z ratowników wcielał się w rolę poszkodowanego, drugi prowadził działania ratownicze.
Jak podkreślają strażacy, akcje na lodzie należą do jednych z najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych.
Nie mamy nigdy pewności co do trwałości lodu. Zawsze istnieje ryzyko, że ratownik, który wchodzi po osobę poszkodowaną, sam może znaleźć się pod wodą - mówi asp. Adam Barczak z KM PSP w Piotrkowie Trybunalskim.
Trudne warunki atmosferyczne, niska temperatura wody oraz nieprzewidywalna grubość lodu sprawiają, że kluczowe znaczenie ma zachowanie spokoju i odpowiednie przygotowanie.
Właśnie poprzez takie ćwiczenia doskonalimy swoje umiejętności, aby w realnej sytuacji działać bezpiecznie i skutecznie - dodaje strażak.
Ratownicy zwracają uwagę, że osoba, która wpadnie pod lód, często zachowuje się agresywnie.
Walczy o życie i może nieświadomie wciągać ratownika pod wodę. Dlatego musimy być bardzo uważni i odpowiednio zabezpieczeni - podkreśla Barczak.
Podczas ćwiczeń strażacy korzystali ze specjalistycznego sprzętu do ratownictwa wodno-nurkowego, w tym z niezatapialnego pasa ratowniczego typu „węgorz”, który umożliwia bezpieczne wydobycie osoby z wody.
O zagrożeniach związanych z wchodzeniem na zamarznięte zbiorniki mówił także asp. sztab. Jarosław Harmacki z piotrkowskiej straży pożarnej.
Nigdy nie mamy gwarancji, że lód jest bezpieczny. W jednym miejscu może być gruby, a kilka metrów dalej znacznie cieńszy, chociażby przez prąd wody czy wcześniejsze rozkucie - zaznacza
Jak dodaje, w ostatnich latach takie zdarzenia są rzadkie ze względu na łagodniejsze zimy, jednak zagrożenie nadal istnieje.
Woda pod lodem ma około 1–2 stopni Celsjusza i bardzo szybko odbiera ciepło. Człowiek ma tylko kilka, kilkanaście sekund na reakcję - tłumaczy
W przypadku załamania lodu najważniejsze jest szybkie i zdecydowane działanie.
Trzeba jak najszybciej wyczołgać się lub wyrolować na lód i oddalić się w kierunku brzegu, rozkładając ciężar ciała na jak największej powierzchni - mówi Harmacki
Strażacy apelują również do świadków takich zdarzeń o rozsądek.
Najważniejsze jest wezwanie służb. Bez odpowiedniego sprzętu i przeszkolenia nie należy wchodzić na lód, bo może to skończyć się kolejną osobą poszkodowaną - podkreślają
Jak informują strażacy, na stojących akwenach grubość lodu może sięgać około 20 cm, jednak na rzekach jest on znacznie cieńszy i bardziej niebezpieczny. W wielu przypadkach wydostanie się z wody bez specjalistycznego sprzętu może być niemożliwe.
Ćwiczenia na Bugaju miały na celu nie tylko doskonalenie umiejętności ratowników, ale również zwrócenie uwagi mieszkańców na zagrożenia związane z zimowym wypoczynkiem nad wodą.
Komentarze 0