Na miesiąc pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata tomaszowski sąd skazał Pawła G. oskarżanego o powiązania z seksaferą. Wyrok nie jest prawomocny.
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
We wtorek zakończył się proces byłego lokalnego działacza Samoobrony.
- Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim po rozpatrzeniu sprawy uznaje oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i skazuje go na miesiąc pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata – ogłosił wyrok sędzia.
Mężczyznę oskarżano o nakłanianie Anety Krawczyk do wycofania i zmiany zeznań w prowadzonej przez łódzką prokuraturę sprawie tzw. seksafery w zamian za korzyść majątkową. Jej zeznania obciążały Andrzeja Leppera i Stanisława Łyżwińskiego.
Oskarżonemu groziła kara do 3 lat więzienia. Prokurator wniósł o 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, 300 zł grzywny i dozór kuratora.
Paweł G. wnioskował o uniewinnienie, bo jak tłumaczył, w trakcie śledztwa zeznawał na korzyść Anety Krawczyk, a to w jego odczuciu miało przeczyć oskarżeniu.
Sąd uznał go za winnego zarzucanego mu przestępstwa, ale wziął pod uwagę jego wyjaśnienia, że chciał on w ten sposób chronić swoją rodzinę, żeby była ona jak najdalej od całej sprawy. Wymierzył mu najniższą z możliwych kar, biorąc pod uwagę także jego trudną sytuację materialną.
Nie wiadomo, czy prokuratura będzie się odwoływać od wyroku.
Komentarze 1