Po wypłynięciu na środek akwenu i zarzuceniu woblera po chwili pojawiło się branie. Walka z sumem trwała przeszło godzinę. Z wody wyciągnął mierzącego 168 centymetrów i ważącego 28 kilogramów suma. – Zdarzało mi się łowić spore ryby, po 14,5 – 16,5 kilograma, ale taki połów zdarzył mi się pierwszy raz – mówi dumny pan Krzysztof. - Walka była ciężka, ale w końcu udało się wyciągnąć rybę z wody – dodaje. Na takie okazy zarezerwowany jest specjalny sprzęt, który wytrzymuje taką wagę suma, który w wodzie jest królem. - Ja korzystałem z plecionki, która wytrzymuje okazy do 50 kg, więc jest jeszcze zapas na większe sztuki.
Komentarze 18
24.08.2017 14:17
SZCZUPAK JEST KRÓL WÓD JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
23.08.2017 10:02
Plecionka 50 kg ryba 20kg i godzinna walka.....może to razem z ćwiartowaniem zdobyczy
23.08.2017 09:58
A tak na serio
Ok. 140cm i max 18kg
nie od dziś wiadomo jak to w miarę upływu czasu wędkarskie zdobycze rosną......
Co do smaku mięska...jadalne może 20%
21.08.2017 23:42
Kurcze ja złapałem sumika 2,10 m 75 kg wagi i nie piszą o mnie na epiotrkow.
21.08.2017 23:29
Suma, suma sumarum, pokonał dzielnie własnym sumptem. Aby rozwijać talent i podtrzymać dobrą passę, następną walkę powinien stoczyć z Najmanem. ;)