W Sądzie Rejonowym odbyła się dziś kolejna rozprawa w sprawie Sebastiana M. Przed sądem zezawali strażacy z OSP Wodzinek. Jak wynika z przebiegu posiedzenia, najprawdopodobniej byli to ostatni świadkowie przesłuchani bezpośrednio przed sądem. Kolejne posiedzenie wyznaczono na 12 marca. Wówczas – jak zapowiedział sąd – wyjaśnienia ma złożyć sam oskarżony.
Najwięcej emocji wzbudziła informacja przekazana przez obronę. Pełnomocnik oskarżonego poinformowała sąd o wiadomości, którą otrzymała kilka dni temu za pośrednictwem komunikatora WhatsApp.
Treść wiadomości – napisana w języku słowackim – brzmiała:
„Dzień dobry, Sebastian M. został powieszony za swoją zbrodnię”.
Jak poinformowała mecenas Katarzyna Hebda, natychmiast po jej otrzymaniu skontaktowała się z aresztem śledczym, informując o treści komunikatu i prosząc o wzmożony nadzór nad oskarżonym.
W związku z ujawnioną wiadomością sąd postanowił poinformować o sprawie Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim celem podjęcia ewentualnych czynności wyjaśniających. Jak zaznaczono, ustalenie nadawcy oraz motywu przesłania takiej informacji leży w gestii organów ścigania.
W rozmowie po rozprawie obrońca oskarżonego podkreśliła, że treść wiadomości ma poważny charakter i nie może zostać zbagatelizowana.
To bezpośrednia wiadomość skierowana do obrońcy. W naszej ocenie może to być próba wywarcia presji albo zastraszenia. To nie jest pierwszy ani jedyny taki komentarz. Nie ma na to naszej zgody- poinformowała.
O komentarz poprosiliśmy również mecenasa Kowalskiego, który zwrócił uwagę na możliwy wpływ takiej wiadomości na przebieg procesu. Odniósł się również do zarzutów o nienawiść rodzin ofiar do samego oskarżonego.
Informacja o rzekomej śmierci oskarżonego, przekazana w takiej formie, może być próbą destabilizacji postępowania. Należy ustalić jej nadawcę i motyw. Ja jedyne co widzę to łzy rodzin i szloch. (...) Kat chce być ofiarą.– stwierdził.
Podczas dzisiejszej rozprawy strony postępowania zgodnie oświadczyły, że nie domagają się wzywania na salę pozostałych świadków wskazanych w akcie oskarżenia, wobec których prokurator wniósł o ujawnienie ich zeznań z etapu śledztwa poprzez odczytanie. Zarówno prokuratura, jak i obrona wniosły o uznanie tych zeznań za ujawnione bez ich odczytywania. Oznacza to, że sąd odstąpi od publicznego przytaczania ich treści, a przesłuchania tych osób nie odbędą się.
Komentarze 0