Piłkarze Polonii Piotrków Trybunalski przeżyli w sobotę prawdziwy rollercoaster. W meczu 8. kolejki IV ligi łódzkiej prowadzili na wyjeździe ze Zrywem Wygoda 2:0, ale po przerwie stracili aż trzy bramki i ostatecznie przegrali spotkanie 2:3. Dla wicelidera tabeli to bardzo bolesna strata. Niestety Concordia również nie przywiozła punktów ze Strykowa.
Polonia przystępowała do spotkania w Wygodzie jako druga drużyna IV ligi. Po siedmiu kolejkach piotrkowianie mieli na koncie 18 punktów i byli tuż za prowadzącym RKS-em Radomsko.
Początek meczu potwierdzał, że faworytem jest zespół z Piotrkowa. Polonia zdobyła dwie bramki i do szatni schodziła z prowadzeniem 2:0.
Po przerwie wydarzyło się jednak coś, czego kibice Polonii z pewnością się nie spodziewali.
Gospodarze ruszyli do odrabiania strat i zdołali nie tylko doprowadzić do remisu, ale również przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Zryw Wygoda zdobył trzy gole, w tym ten zwycięski w doliczonym czasie i ostatecznie wygrał 3:2.
Tym samym Polonia, mimo dwubramkowej przewagi, wróciła do Piotrkowa bez choćby jednego punktu.
Porażka jest tym bardziej bolesna, że przed przerwą wszystko układało się po myśli piotrkowskiego zespołu. Polonia miała dwie bramki przewagi, a po ostatnim gwizdku pierwszej części wydawało się, że jest na dobrej drodze do kolejnego zwycięstwa.
Zryw pokazał jednak ogromny charakter i po zmianie stron odwrócił losy spotkania.
Dla Polonii to druga porażka w sezonie. Wcześniej piotrkowianie zanotowali serię bardzo dobrych występów, między innymi zwycięstwa nad Ceramiką Opoczno 3:0 oraz Borutą Zgierz 3:1.
Sobotnie popołudnie nie było udane również dla drugiego piotrkowskiego zespołu występującego w IV lidze.
Concordia Piotrków Trybunalski przegrała na wyjeździe ze Zjednoczonymi Stryków. Bramka padła już w 9 minucie spotkania.
Dla Concordii była to kolejna trudna przeprawa w sezonie. Piotrkowianie przed 8. kolejką mieli zaledwie cztery punkty i zajmowali 17. miejsce w tabeli.
W efekcie obie piotrkowskie drużyny zakończyły sobotnią kolejkę bez punktów.
Komentarze 0