W Sulejowie, podczas konwentu wójtów i burmistrzów z powiatu piotrkowskiego wypuszczono na wolność młode sowy – płomykówki, które przez ostatnie miesiące przechodziły rehabilitację w ośrodku dla dzikich zwierząt.
Kilka miesięcy opieki, leczenia i nauki przetrwania zakończyło się szczęśliwym finałem. Na Podklasztorzu w Sulejowie wypuszczono na wolność młode płomykówki – sowy, które trafiły tu po rehabilitacji w Leśnym Ośrodku Rehabilitacji dla Dzikich Zwierząt w Kole.
Ptaki trafiły do ośrodka jesienią w złym stanie. Były niedożywione i osłabione, wymagały długotrwałej opieki oraz przygotowania do samodzielnego życia. Jak podkreśla Paweł Kowalski z Ośrodka w Kole, proces rehabilitacji to nie tylko leczenie, ale również nauka kluczowych umiejętności.
Uczyliśmy je polować, żeby poradziły sobie w naturze. To skomplikowany proces, bo ptaki nie mogą przyzwyczaić się do człowieka – tłumaczył.
Przez kilka miesięcy młode sowy przygotowywano do życia na wolności, dbając o to, by zachowały naturalne instynkty. Teraz - w pełni sprawne - mogły wrócić do swojego środowiska. Moment wypuszczenia to dla opiekunów zawsze szczególna chwila.
To trochę jak wypuszczenie dorosłego dziecka w świat. Z jednej strony radość, z drugiej – wzruszenie – mówił Paweł Kowalski.
Nieprzypadkowo miejscem wypuszczenia było Podklasztorze w Sulejów. To teren sprzyjający tym ptakom – znajdują się tu wieże i zabudowania, które płomykówki chętnie wybierają na swoje schronienie.
Jak podkreśla burmistrz Sulejowa, Dorota Jankowska, miejsce to ma również symboliczne znaczenie.
Sowy są na Podklasztorzu jak najbardziej na miejscu. To przestrzeń, która sprzyja ich osiedlaniu się i symbolicznie nawiązuje do historii tego miejsca.
W przeszłości okolice opactwa były kojarzone z edukacją i wiedzą, a ich mieszkańców nazywano „klasztornymi sowami”.
Płomykówka to jeden z najbardziej charakterystycznych gatunków sów. Prowadzi nocny tryb życia, a jej głównym pokarmem są gryzonie, dzięki czemu pełni ważną rolę w utrzymaniu równowagi w ekosystemie. Znana jest także z bezszelestnego lotu i doskonałego słuchu.
To kolejne takie wypuszczenie w Sulejowie. Wszystko wskazuje na to, że działania będą kontynuowane, a Podklasztorze może stać się stałym miejscem powrotu tych wyjątkowych ptaków do natury.
Komentarze 0