KRASOŃ MKS Piotrcovia ma na koncie komplet punktów po dwóch kolejkach LOTTO Superligi Kobiet. Piotrkowianki pokonały na własnym parkiecie ELMAS-KPS APR Radom 36:22 (17:12). Beniaminek przez większą część pierwszej połowy stawiał gospodyniom trudne warunki, ale po przerwie przewaga zespołu z Piotrkowa rosła z każdą minutą. Najlepszą zawodniczką spotkania wybrano Romanę Roszak, która zdobyła aż dziewięć bramek.
Początek spotkania należał do zespołu z Radomia. Przyjezdne szybko objęły prowadzenie 2:0, a w kolejnych minutach skutecznie odpowiadały na trafienia Piotrcovii. Gospodynie dwukrotnie znalazły sposób na bramkarkę APR Michaliną Polańską, skuteczna była także Joanna Gadzina, jednak radomianki długo utrzymywały przewagę.
Duża w tym zasługa Eleny Mitrović, która trafiała dla beniaminka, oraz Kai Gryczewskiej. Bramkarka Radomia bardzo dobrze rozpoczęła mecz i aż trzy razy zatrzymała Joannę Gadzinę.
Piotrcovia potrzebowała kilkunastu minut, aby złapać właściwy rytm. W 12. minucie po trafieniu Patrycji Królikowskiej gospodynie doprowadziły do remisu 5:5, a chwilę później po kontrataku Joanny Gadziny po raz pierwszy wyszły na prowadzenie. Kiedy na 8:5 podwyższyła Natalia Nosek, trener APR Adrian Kondraciuk poprosił o czas.
Po przerwie w grze nadal było sporo walki. Piotrkowianki nie zawsze były dokładne w ofensywie, zdarzały im się niecelne podania i rzuty, ale zdecydowanie lepiej wyglądała ich gra w obronie. Gospodynie skutecznie ograniczały możliwości rywalek i stopniowo budowały przewagę.
W 25. minucie po trafieniu Patrycji Królikowskiej Piotrcovia prowadziła 13:11. Końcówka pierwszej połowy należała już jednak wyraźnie do gospodyń. Swoje bramki dorzuciła Patrycja Noga, rzut karny wykorzystała Romana Roszak, a w ostatnich sekundach na 17:12 trafiła Aleksandra Zimny.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Piotrcovii. Gospodynie konsekwentnie powiększały przewagę, a po dwóch trafieniach Joanny Gadziny w 37. minucie prowadziły już 20:14.
Radomianki próbowały jeszcze odpowiedzieć, ale bardzo ważnym momentem spotkania była obrona rzutu karnego przez Antoninę Cieślak. Chwilę później Gadzina ponownie znalazła drogę do bramki i przewaga Piotrcovii wzrosła do siedmiu trafień.
Beniaminek miał jeszcze okazję odrobić część strat, zwłaszcza gdy gospodynie grały przez moment w osłabieniu dwóch zawodniczek. Radomianki nie potrafiły jednak wykorzystać tej sytuacji. Piotrcovia odzyskała kontrolę nad spotkaniem, a kolejne trafienia Romany Roszak i Marceliny Polańskiej sprawiły, że w 45. minucie było już 26:17.
Od tego momentu zwycięstwo gospodyń nie było już zagrożone. Bardzo dobrze między słupkami spisywała się Patrycja Chojnacka, która skutecznie zatrzymywała kolejne próby zawodniczek APR. Piotrcovia natomiast grała coraz swobodniej i wykorzystywała kolejne sytuacje.
Dwie bramki Patrycji Królikowskiej oraz trafienie Romany Roszak dały gospodyniom aż jedenaście bramek przewagi. Trener Radomia próbował jeszcze przerwą na żądanie uporządkować grę swojego zespołu, ale Piotrcovia była już rozpędzona.
W końcówce trener Horatiu Pasci mógł dać szansę również rezerwowym zawodniczkom. Na trzy minuty przed końcem po trafieniu Aleksandry Olek Piotrcovia prowadziła 32:20. W ostatnich minutach bramki zdobywały jeszcze Gabriela Haric, Edyta Byzdra oraz Oliwia Pawłowska po stronie gości. Wynik spotkania na 36:22 ustaliła Haric.
Piotrcovia odniosła tym samym drugie zwycięstwo w drugim meczu sezonu i może z optymizmem patrzeć na kolejne spotkania.
Po spotkaniu Aleksandra Olek podkreślała, że zespół był przygotowany na trudną przeprawę z beniaminkiem.
„To jest bardzo dobry zespół, z fajnymi zawodniczkami. Byliśmy na to przygotowani, że nie będzie łatwo.”
Obrotowa reprezentacji Polski zwracała również uwagę na coraz lepsze zgranie zespołu, który przed sezonem przeszedł spore zmiany kadrowe.
„Miałyśmy do rozegrania kilka sparingów w okresie przygotowawczym, ale z meczu na mecz jesteśmy coraz bardziej zgrane i coraz lepiej się czujemy. Myślę, że z meczu na mecz na pewno będzie jeszcze lepiej.”
Patrycja Chojnacka podkreśliła natomiast, że sztab szkoleniowy przez cały tydzień przestrzegał przed lekceważeniem beniaminka.
„Cały tydzień trener uczulał nas na to, że przyjeżdża do nas drużyna, która jest beniaminkiem, ale na pewno nie przyjdzie tutaj jak na skazanie i będzie chciała udowodnić, jakie posiada możliwości. Nie zlekceważyłyśmy przeciwnika.”
Nowa bramkarka Piotrcovii cieszyła się także z możliwości, jaką trener dał całemu zespołowi.
„Świetna sprawa też, że trener mógł wpuścić każdą zawodniczkę i każda z nas dołożyła cegiełkę do tego zwycięstwa.”
Piotrkowianki nie zamierzają jednak długo rozpamiętywać efektownego zwycięstwa. Już w środę czeka je kolejne spotkanie.
KRASOŃ MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski – ELMAS-KPS APR Radom 36:22 (17:12)
Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak, Chojnacka – Olek 2, Gadzina 6, Noga 2, Haric 2, Królikowska 5, Cielątkowska, Zimny 2, Guguljanova, Byzdra 1, Nosek 3, Polańska 4, Roszak 9.
APR: Gryczewska, Kolasińska – Domka 2, Skorża 1, Kuryś, Głuszko 2, Mielewczyk 4, Pawłowska 2, Krzymowska, Salisz 4, Mitrović 3, Sołościuk 2, Owczaruk 1, Simic, Frelier 1.
Komentarze 16