TERAZ 8°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Dobra
reklama Wokulski Optyk

Piotrcovia w finale Pucharu Polski. Świetny mecz piotrkowianek

MKS Piotrcovia
MKS Piotrcovia sob., 9 maja 2026 20:34

W meczu półfinałowym Pucharu Polski KRASOŃ MKS Piotrcovia zmierzyła się w Elblągu z miejscowym Startem. Piotrkowianki szybko odskoczył rywalkom, a potem przez całe spotkanie kontrolowały wynik i wydarzenia na boisku. Podopieczne trenera Horatiu Pasci wygrały 32:27 i awansowały do niedzielnego finału. W nim zmierzą się z drużyną Zagłębia Lubin.

Piotrcovia w finale Pucharu Polski. Świetny mecz piotrkowianek
Autor: piotrcovia.pl

Wynik spotkania półfinałowego otworzyła Romana Roszak, ale zespół Startu natychmiast odpowiedział skuteczną akcją ze skrzydła. Świetnie w bramce Startu spisywała się Maria Pętek i po pięciu minutach gry było zaledwie 2:1 dla Piotrkowianek. W końcu wynik ruszył, po technicznym rzucie Natalii Pankowskiej Piotrcovia prowadziła już 4:2, a grając w przewadze Roszak trafiła do pustej bramki, powiększając prowadzenie. Dzięki dobrym interwencjom Karoliny Sarneckiej niebiesko-czerwone utrzymywały przewagę i po kolejnym trafieniu Roszak i bramce Patrycji Nogi było już 8:3. Po 14 minutach gry o przerwę poprosiła Magdalena Stanulewicz, bo jej zespół przegrywał już 5:10. Dla Piotrcovii trafiała Patrycja Królikowska (12:7), ale potem Elblążanki zmniejszyły straty. Piotrcovia odpowiedziała bramką Joanny Gadziny (13:9), a po rzucie z dystansu Edyty Byzdry było 14:10. Podopieczne trenera Horatiu Pasci dobrze grały w obronie, nie pozwalały rywalko na zbyt wiele i utrzymywały przewagę. Gdy na półtorej minuty przed końcem pierwszej połowy trafiła do bramki rywalek Patrycja Noga, Piotrcovia prowadziła 17:12. Gospodynie grając w osłabieniu zdołały rzucić jeszcze jedną bramkę do przerwy.

Na początku drugiej połowy Piotrkowianki po trafieniach Oliwii Domagalskiej Patrycji Nogi powiększyły swoją przewagę do sześciu bramek. Gospodynie jednak nie odpuszczały i po rzucie Poliny Masalovej było już 19:15. Piotrcovia kontrolowała wynik, ale czterobramkowa przewaga jeszcze niczego nie rozstrzygała (21:17). Oliwia Suliga obroniła rzut karny Romany Roszak, po chwili świetną interwencją popisała się Maria Pętek, która jednak musiała skapitulować chwilę później po rzucie Marceliny Polańskiej. Klaudia Grabińska wykorzystała dwa rzuty karne. W 45, minucie Piotrcovia prowadziła ze Startem po bramce Romany Roszak 25:20. Gdy przewaga Piotrkowianek znów wzrosła do sześciu bramek, przy stanie 27:21 o kolejną przerwę poprosiła trenerka Startu, Magdalena Stanulewicz. Po niej gospodynie zmniejszyły straty i na 10 minut przed końcem przegrywały już tylko 24:28. Bramki Natalii Pankowskiej i Patrycji Nogi znów dały trochę spokoju Piotrkowiankom, a trenerka Stanulewicz wykorzystała kolejną przerwę. Sześc bramek przewagi (31:25) było również na pięć minut przed końcem spotkania, a Elblążanki nie były już w stanie zagrozić Piotrcovii. Gdy do końca pozostała minuta trafiła Gabriela Haric i było już 32:26. Trafiła jeszcze Klaudia Grabińska i Piotrkowianki mogły cieszyć się już z awansu do finału Pucharu Polski.

Najlepszą zawodniczką tego spotkania została wybrana Patrycja Noga. - Cały zespół zagrał dobrze w obronie. Udało się zrealizować nasze założenia – dobra obrona, szybkie bramki z kontry i stąd taki wynik – mówiła po meczu obrotowa KRASOŃ MKS Piotrcovii.

Energa Start Elbląg – KRASOŃ MKS Piotrcovia 27:32 (13:17)

Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Gadzina (3), Noga (4), Szczukocka, Haric (2), Królikowska (4), Grobelna, Byzdra (1), Domagalska (3), Pankowska (4), Polańska (5), Masna i Roszak (6)

 

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 0

    reklama

    Dla Ciebie

    8°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio