Pierwsze cieplejsze dni sprawiają, że w ogródkach działkowych znów zaczyna się sezon. Dla wielu osób to znak, że czas wrócić do codziennych prac, porządków i planowania tegorocznych upraw. Tak jest również na działkach "Pod Herbem" w Piotrkowie
Wraz z pierwszymi cieplejszymi dniami na działkach znów zaczyna się ruch. Postanowiliśmy sprawdzić, czy sezon ogrodniczy już się rozpoczął. Jak się okazuje - dla wielu działkowców tak naprawdę nigdy się nie kończy.
My tak pomału tutaj sobie działamy - mówią pan Jan i pani Elżbieta, których spotkaliśmy na jednej z działek.
Początek sezonu to przede wszystkim sprzątanie po zimie. Trzeba uprzątnąć stare gałęzie, uporządkować altanki, sprawdzić narzędzia i ocenić, co wymaga naprawy. Niezbędne jest także przycięcie drzewek i krzewów oraz przygotowanie gleby pod nowe nasadzenia. Ziemię należy przekopać, napowietrzyć i odpowiednio wzmocnić nawozem. Jesienią wielu działkowców pamięta o przekopaniu i wapnowaniu gleby, dzięki czemu wiosną prace są łatwiejsze.
Sprzątamy, ogólnie sprzątamy. Poprawiamy to, co trzeba. To, co stare - do wyrzucenia, co lepsze - poustawiać, pozamiatać. Drzewka już poobcinane - relacjonują.
W przydomowych warzywnikach królują sprawdzone gatunki. Najczęściej pojawiają się pomidory, ogórki, marchew, cebula czy fasola. W tym roku na działce Pani Eli i Pana Janka powstanie niewielki warzywnik. W planach są głównie warzywa. Nie zabraknie też kwiatów.
Ja kocham róże - przyznaje pani Elżbieta.
Zanim jednak pojawią się pierwsze plony, trzeba odpowiednio przygotować ziemię.
Trzeba przekopać, wzmocnić ziemię, dać trochę nawozu - wyjaśniają działkowcy. Jesienią również nie ma odpoczynku: ziemię się przekopuje, zostawia w skibie i delikatnie wapnuje.
Na działkę zaglądają codziennie. Zimą głównie kontrolnie – jak przyznają, zdarzają się włamania. Teraz, gdy robi się coraz cieplej, planują bywać tu jeszcze częściej. – Jesteśmy na emeryturze, to mamy czas. To jest taka nasza oaza spokoju – mówią zgodnie.
Coraz więcej osób decyduje się także na własne rozsady. Nasiona wysiewane są w domach - ustawione na parapetach sadzonki potrzebują jedynie światła i regularnego podlewania. Po kilku tygodniach, gdy warunki na zewnątrz są już sprzyjające, młode rośliny trafiają do szklarni lub wprost do gruntu. Sadzonki pomidorów Państwo Ela i Janek przygotowują sami.
Przyjmują się wszystkie, pomidory są dobre - zapewniają z uśmiechem.
A co dzieje się z plonami latem? Spiżarnia szybko się zapełnia.Oprócz warzyw ważne miejsce zajmują owoce i kwiaty. Na działkach nie brakuje malin, porzeczek, wiśni, śliw czy borówek. Wielu działkowców z sentymentem pielęgnuje także róże i inne ozdobne rośliny, które nadają przestrzeni wyjątkowego charakteru. Latem przychodzi czas zbiorów, a wraz z nim domowe przetwory, soki i mrożonki. Własne warzywa i owoce trafiają na stoły oraz do spiżarni, stając się powodem do satysfakcji.
Robimy przetwory, soki, mrożonki. Mamy śliwki, wiśnie, porzeczki, maliny, borówkę. A pomidory to ja lubię najbardziej – dodaje pani Elżbieta.
Działka to jednak nie tylko miejsce pracy. Dla wielu osób - zwłaszcza emerytów - to codzienna forma aktywności i sposób na spędzanie wolnego czasu. To przestrzeń, która daje poczucie spokoju, pozwala odpocząć od miejskiego zgiełku i cieszyć się słońcem. Regularne wizyty, nawet zimą, wynikają nie tylko z troski o rośliny, ale również z potrzeby dbania o swoje miejsce.
Sezon działkowy to cykl, który powtarza się co roku – od pierwszego przekopania ziemi po ostatnie jesienne porządki. To coś więcej niż hobby. To styl życia, rytm wyznaczany przez naturę i codzienna radość z małych, zielonych sukcesów.
Dla działkowców sezon to nie tylko praca w ziemi, ale przede wszystkim sposób na aktywność, zdrowe jedzenie i chwile spędzone razem. Wystarczy odrobina słońca, by działki znów stały się miejscem codziennych spotkań i małych, ogrodniczych planów.
Komentarze 0