TERAZ 22°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Termy

Niski poziom wody w Zalewie Sulejowskim. Przedsiębiorcy tracą, ale turyści wciąż przyjeżdżają

F.Zieliński
Filip Zieliński sob., 8 sierpnia 2026 13:25

Niski poziom wody w Zalewie Sulejowskim od kilku tygodni przyciąga uwagę lokalnych i ogólnopolskich mediów. Odsłonięte dno, szerokie połacie piasku i miejsca, w których woda cofnęła się o dziesiątki metrów, robią wrażenie. Dla przedsiębiorców żyjących z turystyki sytuacja jest jednak znacznie mniej widowiskowa – tegoroczny sezon jest wyraźnie trudniejszy. Mimo to nad Zalewem nadal można spotkać turystów. Niektórzy przyjeżdżają nawet z ciekawości, żeby na własne oczy zobaczyć, jak obecnie wygląda zbiornik.

W Zalewie Sulejowskim brakuje wody

O sytuacji na Zalewie Sulejowskim w ostatnich tygodniach zrobiło się głośno. Obniżone lustro wody odsłoniło duże fragmenty dna, a w miejscach dobrze znanych mieszkańcom i turystom linia brzegowa przesunęła się wyraźnie w głąb zbiornika.

Za sytuację odpowiada przede wszystkim susza hydrologiczna i niewielki dopływ wody Pilicą. Wody Polskie informowały, że niski poziom zbiornika nie jest wynikiem celowego spuszczania wody.

Zdjęcia Zalewu szybko trafiły jednak nie tylko do lokalnych portali, ale również telewizji informacyjnych i mediów społecznościowych. Postanowiliśmy więc sprawdzić sytuację na miejscu – nie tylko patrząc na poziom wody, ale przede wszystkim pytając, jak obecne warunki wpływają na wypoczynek i biznes.

Jest ciężej. Przedsiębiorcy odczuwają słabszy sezon

Nad Zalewem wciąż działają punkty gastronomiczne, wypożyczalnie czy firmy organizujące spływy kajakowe. Nie oznacza to jednak, że niski stan wody pozostaje bez wpływu na ich działalność.

W rozmowach lokalni przedsiębiorcy przyznają, że sytuacja jest zdecydowanie gorsza niż w normalnym sezonie. Mniejszy ruch przekłada się na ich wyniki, a nie pomaga medialny obraz Zalewu jako miejsca niemal pozbawionego wody.

Dla interesu nie wróży dobrze z uwagi na to, że media właśnie mówią o tym, że mamy niski poziom wody, ale my sezon nadal mamy. Pogoda jest, ludzie są – mówi Przemysław Nowak z Róży Wiatrów i „U Bosmana”.

Jak zaznacza, cofnięcie się wody ma też drugą stronę.

Plaże oczywiście się powiększyły z uwagi na obniżenie lustra wody. Lustro wody się odsunęło dosyć mocno, ale za to mamy dużo nowych miejsc do zwiedzania i eksploracji – dodaje.

Przyjeżdżają zobaczyć Zalew na własne oczy

Medialny rozgłos może więc działać w dwie strony. Informacje o bardzo niskim stanie wody mogą zniechęcić osoby planujące typowy wypoczynek nad wodą. Podczas naszej wizyty sami widzieliśmy osoby, które przyjechały na plażę, zobaczyły warunki i zdecydowały się odjechać.

Są jednak również tacy, których nietypowy wygląd Zalewu przyciąga. Przyjeżdżają z ciekawości, aby zobaczyć odsłonięte fragmenty dna, znacznie szersze plaże i miejsca, które normalnie znajdują się pod wodą.Spotkaliśmy także turystów, którzy nad Zalew trafili po raz pierwszy. Niski poziom wody zauważyli od razu, ale nie zepsuł im odbioru tego miejsca.

Nie ma dla mnie znaczenia, czy wody jest mniej, czy więcej. Zalew Sulejowski jest super. Jest rozległy, wart odwiedzenia – usłyszeliśmy od jednego z turystów.

„Jesteśmy tutaj już 12 lat”

Jeszcze inną perspektywę mają osoby, które nad Zalew Sulejowski przyjeżdżają od wielu lat. Dla nich zmiana linii brzegowej jest szczególnie widoczna.

Jedna z wypoczywających kobiet opowiedziała nam, że spędza czas w tym miejscu od 12 lat. Przyznaje, że wolałaby widzieć wodę znacznie bliżej miejsca wypoczynku, tak jak było wcześniej. Nie zamierza jednak z tego powodu rezygnować z przyjazdów.

Dobrze byłoby mieć tę wodę tutaj koło siebie, jak było lat temu, bo jesteśmy tu już 12 lat. No ale czy tak, czy tak, bardzo wspaniale tutaj się wypoczywa. Ogniska robimy, kiełbaski pieczemy – mówi.

Kajaki nadal pływają, ale trasy trzeba było zmienić

Niski poziom wody wymusił też konkretne zmiany w działalności przedsiębiorców związanych z turystyką wodną.

Spływy kajakowe na Pilicy nadal się odbywają. Jak tłumaczy Przemysław Nowak, sama rzeka pozostaje odpowiednia do organizowania spływów, choć jej poziom nie jest wysoki.

Kajaki pracują na rzece Pilicy. Rzeka Pilica jest w standardzie kajakowym OK. Nie jest to bardzo wysoki poziom, ale nie ma dużo takich miejsc, w których trzeba wysiąść i przeciągać kajak – wyjaśnia.

Problem pojawia się przy dotychczasowych trasach prowadzących w kierunku samego Zalewu Sulejowskiego. Dlatego organizatorzy musieli zmienić ofertę.

Zmieniliśmy trasy. Nasze trasy teraz kończą się na wysokości Sulejowa, jak również miejscowości Kurnędz. Startujemy po prostu na wyższych odcinkach rzeki – mówi przedsiębiorca.

Zalew Sulejowski nadal żyje, ale problem jest realny

Obraz, który zastaliśmy na miejscu, nie jest więc jednoznaczny. Susza hydrologiczna i niski stan wody są realnym problemem. Dla części przedsiębiorców oznaczają trudniejszy sezon, a niektórzy turyści po zobaczeniu warunków rezygnują z pozostania nad wodą.

Jednocześnie Zalew Sulejowski nie opustoszał. Ludzie nadal wypoczywają, korzystają z gastronomii, domków czy kajaków. Paradoksalnie część ruchu generuje również samo zainteresowanie niskim poziomem wody – turyści chcą zobaczyć na własne oczy krajobraz, który w ostatnich tygodniach oglądali w mediach i internecie.

Dla lokalnej branży turystycznej nie jest to jednak powód do optymizmu. Zainteresowanie nietypowym widokiem nie musi bowiem oznaczać takich samych wpływów, jakie przynosi normalny sezon wypoczynkowy.

Zobacz nagranie video

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 2

    reklama

    Dla Ciebie

    22°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio