TERAZ20°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama

Minister rolnictwa apeluje: nie marnujmy wody, pomóżmy gospodarce i przyrodzie

PAP
PAP śr., 29 kwietnia 2020 07:26
Nie marnujmy wody, oszczędzajmy ją, to jest działanie ważne dla każdego z nas, pomóżmy polskiej gospodarce, a także przyrodzie - apelował kilka dni temu minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Zachęcał też do bezpośredniego kupowania żywności u rolników.
Zdjęcie

Wykryto bloker reklam!

Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.

O racjonalne gospodarowanie wodą w związku z symptomami suszy w Polsce zaapelował również prezydent Andrzej Duda. - Oszczędzajmy wodę, nie marnujmy wody. To jest działanie dla każdego ważne. Pomóżmy rolnikom, ale pomóżmy polskiej gospodarce, pomóżmy przyrodzie. Szanujmy wodę, nie trwońmy jej bez sensu - mówił w TVP Info Ardanowski.

 

Minister rolnictwa przypomniał też o programach wsparcia związanych z brakiem wody w Polsce. - Jeden z takich programów, realizowanych przez ministra rolnictwa, to jest wsparcie dla poszczególnych gospodarstw, które chciałyby skorzystać z dofinansowania do 100 tysięcy złotych - zarówno na wykopanie zbiornika na wodę, jeżeli mają ukształtowanie terenu do tego przydatne, jak również na system nawodnieniowy, czyli deszczownie, zraszacze, pompy itd. - mówił minister.

 

Poinformował też, że przedłużył termin składania wniosków w tej sprawie. - Termin przedłużyłem o trzy miesiące. To jest prawie 450 mln złotych - 100 mln euro. Chciałbym, żeby jak najwięcej rolników z tego skorzystało - dodał.

 

Minister zwrócił uwagę, że z programów wsparcia najprawdopodobniej skorzystają rolnicy, którzy - jak mówił - mają intensywną produkcję. - Warzywa, owoce, bo tam straty spowodowane brakiem wody mogą być bez porównania większe niż np. przy uprawie żyta - powiedział Ardanowski.

 

Pytany o to, czy spodziewa się wzrostu cen żywności w związku z suszą w Polsce minister odpowiedział, że wzrost cen nie jest do końca pewny. - Dlatego, że polska produkcja jest zawsze większa niż potrzeby krajowe. My do tej pory musieliśmy eksportować bardzo dużo produktów i dla mnie to w tej chwili jest problem, że pourywały się łańcuchy dostaw (z powodu pandemii - PAP), że wiele krajów walczy ze śmiercią, chorobą i wstrzymuje import - tłumaczył minister.

 

- Chodzi o to, żebyśmy ten eksport mogli odbudować, natomiast jeżeliby sytuacja na rynku wewnętrznym - najważniejszym przecież dla nas - się pogarszała, to po prostu mniej będziemy eksportowali, a więcej (żywności) będzie przeznaczane na rynek wewnętrzny - dodał.

 

Minister zaznaczył jednak, że jeżeli żywności będzie mniej, to i jej cena może się podnieść. - Pewne ruchy cenowe mogą być (...), natomiast chodzi o to, żeby nie przerzucać odpowiedzialności na rolników, bo w tym, co płacą konsumenci, w produkcie finalnym tego dochodu rolniczego, tej części dla rolnika, jest bardzo niewiele. Zarabiają pośrednicy, dlatego zachęcam do bezpośredniego kupowania u rolników, do rolniczego handlu detalicznego, bezpośredniej sprzedaży - mówił Ardanowski, zwracając przy tym uwagę, że ryzyko zakażenia koronawirusem na otwartych targowiskach i bazarach jest mniejsze niż w sklepach.

 

Minister zapowiedział też, że jeżeli ceny żywności będą drastycznie rosły - ponad dopuszczalny poziom wynikający z kosztów - to wtedy - jak mówił - mogą być kształtowane marże pośrednie, zarówno rolników, przetwórców i handlowców.

 

- Po to, żeby utrzymać w ryzach ceny żywności. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale takie narzędzia specustawa nam daje - dodał Ardanowski, zaznaczając też, że mechanizm ten nadzorowany jest przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

 

 

 

(PAP)

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 16

    ~ffff (gość)

    29.04.2020 19:30

    Idzie burza....obaczymy czy przyjdzie nad Piotrków:
    https://antistorm.eu/


    ~Adamo (gość)

    29.04.2020 15:51

    Nic nie można zrobić z tymi działami antygradowymi w Jarostach czy na Piaskach?? Rozumiem burze gradowe że odganiają ale zwykłe deszcze? Czemu wszyscy w okolicy mają przez to cierpieć??



    ~fsd (gość)

    29.04.2020 12:05

    czy żyjemy w tych czasach które Jezus nazywał bóle porodowe, początek przed nadejściem wielkiego ucisku i fałszywego mesjasza czyli antychrysta??


    ~gość (gość)

    29.04.2020 11:29

    Oszczedzajmy tylko że 75% wody pochłania przemysł


    ~rolnik. (gość)

    29.04.2020 09:14

    ja wiem że ogrodnictwo i nowalijki to biznes i z tego ludzie żyją, ale każda jedna komórka burzowa zostaje "zestrzelona" jak nie w piaskach, jarostach to w kosowie. tylko pojawia sie ciemna chmura już walą. oni sobie uprawy nawodnią deszczowniami ale reszta rolników w około cierpi z braku wody.


    reklama

    Dla Ciebie

    20°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio