Jeszcze kilkanaście lat temu miały być symbolem nowoczesności i cyfrowej rewolucji w przestrzeni publicznej. Dziś coraz częściej same wymagają… ratunku. Infokiosk stojący na placu Czarnieckiego w Piotrkowie Trybunalskim zawalił się, kończąc swój – i tak już raczej symboliczny – żywot.
Kiedy pojawiały się w miastach, samorządowcy przekonywali, że to przyszłość informacji miejskiej: szybki dostęp do map, wydarzeń i urzędowych komunikatów. Infokioski instalowano więc chętnie i niemal wszędzie. Problem w tym, że technologia poszła dalej, a one zostały w tyle.
Dziś większość z nich nie działa, świeci pustymi ekranami albo służy już tylko jako niechlubny element miejskiej scenografii, który z czasem staje się celem wandali.
Upadek urządzenia na placu Czarnieckiego można więc potraktować symbolicznie. To trochę jak finał epoki, w której „nowoczesność” mierzyło się liczbą stojących na chodnikach terminali. Dziś informacje o mieście mieszczą się w kieszeni, a dawne cyfrowe wizytówki coraz częściej kończą swoją historię w ciszy – czasem po prostu przewracając się na bruk.
Jeśli chcecie posłuchać o internetowym Piotrkowie, zapraszamy do odsłuchania audycji -Ale to już było.
Komentarze 2