Jaskra to jedna z najczęstszych przyczyn nieodwracalnej ślepoty. Choroba rozwija się powoli i podstępnie - często bez bólu i bez pogorszenia ostrości wzroku. O znaczeniu wczesnej diagnostyki i nowoczesnych metod leczenia mówiono podczas akcji badań przesiewowych, która odbyła się w Samodzielnym Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Piotrkowie Trybunalskim.
Jak podkreślała dr n. med. Małgorzata Stawska, kierownik Oddziału Okulistycznego, jaskra to choroba, która wymaga systematycznego leczenia i stałej kontroli.
Jaskra nie boli i bardzo długo nie daje objawów. Nie zabiera ostrości wzroku, tylko stopniowo zawęża pole widzenia. Pacjent często orientuje się, że coś jest nie tak dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana. Dlatego tak ważne są regularne badania, nawet jeśli subiektywnie wydaje się nam, że widzimy dobrze - mówiła dr Małgorzata Stawska.
W piotrkowskim szpitalu stosowany jest pełen wachlarz metod leczenia, od farmakoterapii, przez lasery, po zabiegi operacyjne.
Jaskra jest chorobą nieuleczalną, ale to nie znaczy, że jesteśmy wobec niej bezradni. Leczymy ją po to, aby zachować widzenie. Krople, leczenie laserowe i operacje pozwalają skutecznie spowolnić postęp choroby i uchronić pacjenta przed ślepotą - podkreślała kierownik oddziału.
Oddział okulistyczny SSW w Piotrkowie Trybunalskim wykonuje rocznie około 1500 operacji zaćmy oraz ponad 100 operacji jaskry, należąc do wiodących ośrodków w regionie.
Doświadczenia pacjentów pokazują, jak ogromne znaczenie ma wczesna diagnostyka. Wielu z nich trafiło do lekarza dopiero wtedy, gdy pojawiły się niepokojące objawy, często przypadkiem.
Przez długi czas nic mnie nie bolało. Dopiero zauważyłam, że widzę jakby wężej. Gdybym wcześniej się badała, pewnie uniknęłabym strachu. Dziś wiem, że warto się leczyć i nie odkładać wizyty u okulisty – mówiła Grażyna, pacjentka po operacji jaskry.
Pacjenci podkreślali także, że nowoczesne metody leczenia pozwalają wrócić do normalnego funkcjonowania.
Bałem się, bo moja siostra straciła wzrok przez zbyt późną interwencję. To mnie zmobilizowało do badań. Dziś wiem, że warto się leczyć, bo są metody, które pozwalają spowolnić chorobę. Lepiej się badać niż potem żałować. Jak człowiek się nie bada, to potem płacz i zgrzytanie zębami, bo jest za późno. Okulista może wykryć nie tylko jaskrę, ale też inne choroby, na przykład cukrzycę. Dlatego naprawdę warto się badać – mówił Wojciech.
Lekarze przypominali, że ryzyko jaskry wzrasta po 40.–50. roku życia, przy obciążeniu rodzinnym, krótkowzroczności oraz chorobach układu krążenia. Regularne badania pozostają najskuteczniejszym sposobem walki z chorobą, która - choć nie boli, może prowadzić do trwałej utraty wzroku. Jak podkreślano, jaskra nie musi oznaczać ślepoty. Warunkiem jest jedno: wcześnie wykryć chorobę i konsekwentnie ją leczyć.
Komentarze 0