Spadochron z wyciągarki szybowcowej zniknął po tym, jak lina opadła na teren ogródków działkowych przy lotnisku. Na miejscu odnaleziono jedynie przecięty fragment liny – reszta sprzętu została odcięta i nie wróciła do właścicieli. Szybownicy apelują o jego zwrot i zapowiadają dalsze kroki w sprawie.
Do zdarzenia doszło wczoraj podczas jednego ze startów szybowca za wyciągarką. Po wyczepieniu na wysokości kilkuset metrów lina – zgodnie z procedurą – zaczęła opadać na spadochronie. Tym razem jednak, z nie do końca ustalonych przyczyn, spadła poza teren lotniska, na sąsiadujące ogródki działkowe.
Obsługa lotniska i szybownicy natychmiast udali się w miejsce upadku. Jak relacjonują, byli na miejscu bardzo szybko i już mieli wejść na teren jednej z działek, gdy okazało się, że lina została przerzucona przez ogrodzenie. Brakowało jednak najważniejszych elementów – spadochronu oraz części osprzętu, które zostały odcięte.
Zaginiony zestaw to specjalistyczne wyposażenie wykorzystywane przy startach szybowców. Sam spadochron może kosztować nawet około dwóch tysięcy złotych, do tego dochodzi certyfikowany uchwyt i elementy mocujące o wartości kilkuset złotych. To sprzęt niezbędny do bezpiecznego prowadzenia operacji lotniczych.
Nie można wykluczyć, że opadająca lina lub spadochron spowodowały szkody na działce. Środowisko szybownicze podkreśla jednak, że w takich sytuacjach istnieje możliwość pokrycia strat z ubezpieczenia.
– Rozumiemy, że sytuacja mogła być niepokojąca, dlatego przepraszamy właściciela działki za zaistniały incydent i deklarujemy gotowość rozwiązania sprawy – słyszymy od osób związanych z lotniskiem.
Jednocześnie podkreślają, że odcięcie i zatrzymanie sprzętu nie jest właściwą reakcją. – To nie tylko utrata mienia, ale też realne utrudnienie dla funkcjonowania lotniska i szkolenia pilotów.
Zdarzenie zostało zgłoszone telefonicznie na policję. Formalne czynności mają zostać przeprowadzone w najbliższym czasie.
Szybownicy kierują apel do osoby, która weszła w posiadanie spadochronu: proszą o jego zwrot wraz z osprzętem i zapewniają, że sprawę można zakończyć polubownie.
Na razie jednak najważniejsze pytanie pozostaje bez odpowiedzi – gdzie jest spadochron?

Komentarze 2