TERAZ 17°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Omoda - stała

To nie był tylko turniej. NaturoBank Basket Hype zakończył sezon, który zmienił więcej niż wynik na tablicy

S.Szokalska
Sylwia Szokalska niedz., 19 kwietnia 2026 09:02

Jeszcze kilka miesięcy temu był tylko pomysł. Dziś - pełna hala, emocje do ostatnich sekund i społeczność, która zaczęła żyć koszykówką. Zakończona właśnie edycja naturoBank Basket Hype w Piotrkowie Trybunalskim to nie tylko sportowy projekt, ale historia o tym, jak z inicjatywy kilku osób może powstać coś, co angażuje całe miasto.

Kiedy w październiku, podczas gali w hotelu, rodził się pomysł stworzenia ligi, wielu podchodziło do niego z dystansem. Jak sam przyznaje Szczepan Cackowski z Fundacji PROeM, która wspólnie z piotrkowskim OSIRem podjęła się tego wyzwania, start nie był oczywisty, zwłaszcza że organizatorzy najpierw szukali sponsorów, a dopiero później drużyn.

Kiedy zaczynaliśmy, ludzie pytali mnie, skąd taki pomysł. Uczę się w tym procesie, że jeśli coś przychodzi do głowy i wkłada się w to ciężką pracę i to wychodzi dobrze, to nie jest przypadek - mówił Szczepan.

To podejście okazało się ryzykowne, ale skuteczne. Na początku było sześciu sponsorów i sześć drużyn. Dziś projekt przyciąga kolejnych partnerów, a zainteresowanie stale rośnie. Co więcej, część sponsorów sama zgłasza chęć dołączenia - już po zobaczeniu, jak wygląda wydarzenie „na żywo”.

Basket Hype bardzo szybko przestał być tylko ligą koszykówki. Każde kolejne spotkanie było krokiem w stronę większego widowiska. Obok rywalizacji sportowej pojawiały się występy artystyczne, pokazy taneczne i muzyczne. Na parkiecie - walka o każdy punkt. Poza nim - scena dla lokalnych talentów i przestrzeń dla rodzin, a także wspólna zabawa i aktywność fizyczna.

To nie jest tylko mecz. Chcemy, żeby to było wydarzenie dla wszystkich - podkreślał organizator.

Z czasem to właśnie ta różnorodność zaczęła definiować projekt. To impreza dla całych rodzin, dzieci, młodzieży i dorosłych. Miejsce, gdzie sport spotyka się z kulturą i lokalną energią. Jednym z najmocniejszych fundamentów naturoBank Basket Hype okazała się społeczność. Około 30 wolontariuszy przy każdym wydarzeniu, ludzie zgłaszający się do pomocy, artyści występujący bez wynagrodzenia - wszyscy wokół jednej idei.

Nie jestem zainteresowany graniem do swojej bramki. Jestem zainteresowany tym, żeby w tym mieście działo się coś, czym żyją wszyscy, co organizują wszyscy i co służy nam wszystkim - mówił podczas finałowego spotkania Szczepan Cackowski.

Ta filozofia przełożyła się na odbiór wydarzenia. Zawodnicy przychodzili początkowo z rezerwą, spodziewając się kolejnej „małej ligi przy pustych trybunach”. Szybko okazało się, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Pełne trybuny i żywiołowy doping stały się normą, a nie wyjątkiem.

Zwieńczeniem sezonu był finał, w którym – po emocjonującym meczu – triumfowała drużyna Rubicola ANGRY BIRDS, zdobywając pierwsze mistrzostwo naturoBank Basket Hype, na drugim miejscu uplasowały się PLUSKI, trzecie miejsce zajęły NaturoBank ORŁY.

Ale wynik, choć ważny, nie był najważniejszy. Finał pokazał coś więcej: jak bardzo ten projekt urósł. Od niepewnego startu do wydarzenia, które przyciąga tłumy i budzi realne emocje.

Organizatorzy chcą kontynuować projekt i zrobić wszystko, by się rozwijał. Jednocześnie podkreślają, że naturoBank Basket Hype nie jest przedsięwzięciem komercyjnym - wszystko odbywa się bezpłatnie dla uczestników i widzów, dzięki wsparciu sponsorów i pracy społecznej.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 0

    reklama

    Dla Ciebie

    17°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio