Tak zwane „elektryki” budzą coraz większe zainteresowanie wśród kierowców. Związane to jest m.in. z przepisami, jakie zapadają w Unii Europejskiej, które będą powodować stopniowe wycofywanie z produkcji aut z silnikiem spalinowym.
Ile pojazdów elektrycznych zarejestrowanych jest w Piotrkowie? Zapytaliśmy o to piotrkowski magistrat. Obecnie po drogach miasta porusza się łącznie 136 "elektryków". Choć niektóre pojazdy zostały sprzedane lub wyrejestrowane, w ostatnich pięciu latach zdecydowanie można zaobserwować tendencję wzrostową rejestrowania tych aut w Piotrkowie. Pokazują to następujące liczby:
Wśród elektryków są zarejestrowane samochody osobowe, samochody ciężarowe, autobusy, motocykle oraz motorowery.
Oprócz samochodów zarejestrowanych w Piotrkowie do tych, które się po nim poruszają, należy doliczyć te, będące zakupione w leasingu. Są one zarejestrowane najczęściej w miastach wojewódzkich.
Mimo że z roku na rok elektryków rejestrowanych jest coraz więcej, to wciąż stanowią one niewielki odsetek wśród wszystkich pojazdów na polskich drogach. Jak podaje Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych w 2023 r. zarejestrowano w Polsce 19 612 nowych elektryków. Zestawiając to ze wszystkimi pojazdami, samochody elektryczne stanowiły tylko 3,6%. Ta liczba w kolejnych latach będzie rosnąć.
Według rozporządzeń przyjętych przez Unię Europejską po 2035 r. w krajach Unii nie będzie można już wprowadzać do sprzedaży nowych samochodów z silnikami spalinowymi. To jednak nie spowoduje całkowitego zniknięcia z dróg tych aut. Kierowcy będą mogli korzystać z pojazdów, które zostały wyprodukowane przed 2035 rokiem. Również będzie można je sprzedać innemu właścicielowi aż do momentu, kiedy auto zostanie całkowicie wyrejestrowane.
Komentarze 27
01.04.2024 11:22
Dzisiaj na pętli "Pioma" spłonął elektryczny Solaris.
31.03.2024 17:31
Ten 2035 wcale nie jest pewny. W Europie spada dynamika sprzedaży elektryków ponieważ państwa odchodzą od ich dotowania. Firmy ubezpieczeniowe odmawiają lub oferują bardzo drogie ubezpieczenia elektryków. Powód jest prosty. Nawet niewielkie zderzenie oznacza szkodę całkowitą, ponieważ uszkodzone baterie trzeba wymienić a to koszt ponad połowy auta. Zamknięte parkingi coraz częściej zabraniają wjazdu elektryków ponieważ są one bardzo ciężkie i stanowią dużo większe obciążenia konstrukcji a w przypadku pożaru niema jak go ugasić. Auto elektryczne może się palić wyjątkowo długo. Problematyczne jest też jego gaszenie, które najczęściej kończy się wrzuceniem auta do kontenera z wodą i znów mamy szkodę całkowitą. Coraz więcej ekspertów uważa że elektryki to ślepy zaułek. Wcale nie są ekologiczne. Niby są zero emisyjne, ale do produkcji akumulatorów zużywa się wiele surowców rzadko występujących na Ziemi. Proces produkcji jest toksyczny, później jest problem z utylizacją. Powinno się postawić na hybrydy. Łączą one zalety silników spalinowych i elektrycznych, bez ich wad. To na hybrydy powinno się postawić.
31.03.2024 08:41
Samochody ciężarowe elektryczne? Dobry pic. Auto z Kratką to ciężarówka. Nie mydlcie oczu. Prąd do tych elektryków to Bełchatow produkuje a ci niby ekolodzy to dlaczego auta nocą ładują a nie w dzień? Przecież darmowa energia jest w dzień jak słońce świeci. W nocy to tylko "ksiezycowke" można ładowac
31.03.2024 00:33
Źródło Interia
Krakowskie MPK musi wymienić baterie w 20 autobusach elektrycznych kupionych jako nowe w 2017 roku. Do przetargu na tzw. "retrofit" akumulatorów stanęły dwie firmy. Tańsza oferta opiewa na 12,1 mln zł brutto. Droższa - na ponad 14,2 mln zł.
Czytaj więcej na https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-baterie-w-autobusach-elektrycznych-wytrzymaly-7-lat-miliony-,nId,7420134#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
30.03.2024 21:19
I jak tam, jakość powietrza się poprawiła? Zrobiło się chłodniej? Widmo "katastrofy klimatycznej" zażegnane, albo chociaż odsunięte w czasie? Jak na to zareagowały grenlandzkie lodowce? Czy Greta ukontentowana? Czy kupując "elektryka" dostanę rabat na świerszcze?!
Paliwa "alternatywne" były stosowane zanim Rockefeller rozkręcił biznes naftowy. W takich np. Indiach czy krajach afrykańskich suszono krowie placki i słoniowe boby, a potem palono nimi w ogniskach i piecach. Zresztą są na świecie miejsca, gdzie do dziś się używa takich "paliw alternatywnych".
Tak mi się tylko luźno skojarzyło, jak zobaczyłem nazwę tego stowarzyszenia...
W zamian chłop będzie mógł legalnie brać ślub z chłopem, a baba z babą, zaś każda "osoba z macicą" (a według niejakiej Żukowskiej również "biologiczny mężczyzna") będzie mogła zrobić skrobankę na zawołanie, więc prosty lud będzie szczęśliwy, i nie będzie zawracał sobie głowy jakimiś zakazami w kwestii dostępności pojazdów. Tak będzie, nie zmyślam.