Kilkuletnia pielęgnacja i systematyczne upiększanie terenu rekreacyjnego nad zbiornikiem w Czarnocinie poszło na marne. Urząd Gminy nie nadąża w naprawach tego, co dewastują wandale - przyznaje Barbara Sabat, sekretarz gminy.
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
- Niestety z roku na rok zieleni nad zbiornikiem ubywa, ponieważ modne są teraz przydomowe ogródki i znikają nam ładne kosodrzewiny, jałowce. Połamano wszystkie ławki i ich pręty na wyspie, jest niszczony pomost - wymienia sekretarz i dodaje: - Szczytem wszystkiego było wykopanie w ostatnich dniach po raz pierwszy bardzo ładnie kwitnącej magnolii, która miała już 8 lat. W tym roku drzewko miało bardzo dużo kwiatów, niestety zostały mi tylko zdjęcia, które udało mi się jeszcze przed kradzieżą zrobić.
Łupem złodziei padła także zjeżdżalnia dla dzieci.
- Najpierw skradziono część plastikową, a potem cały stelaż metalowy, którego na plecach jedna osoba nie przeniosła - ubolewa Barbara Sabat. - Pewnie sobie ktoś przyozdobi działkę dla dzieci lub wnuków i będzie patrzył, jak to ładnie dzieci się bawią na kradzionym sprzęcie. W ubiegłym roku były wymienione kosze, a teraz też są uszkodzone. Po prostu ręce opadają.
Aby uniknąć podobnych kradzieży, na budynku Urzędu Gminy zainstalowane zostaną trzy kamery, które będą monitorować teren przed urzędem, strażnicą i kościołem.
- Postanowiliśmy z wójtem założyć monitoring zewnętrzny, doświetlić teren, żeby może w ten sposób odstraszyć złodziei. Chciałabym, żeby ponieśli oni koszty za to, co do tej pory zginęło - dodaje sekretarz.
Komentarze 3