Obfite opady śniegu, które w ostatnich dniach nawiedziły Piotrków Trybunalski, dały się we znaki mieszkańcom. Miasto prowadzi intensywną akcję „Zima”, a na głównych ulicach sytuacja stopniowo się stabilizuje. Kierowcy mogą już poruszać się po najważniejszych arteriach w miarę bezpiecznie. Gorzej wygląda jednak sytuacja na drogach wewnętrznych – szczególnie na osiedlach i pomiędzy blokami.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że na wielu osiedlowych uliczkach śnieg wciąż zalega, jest rozjeżdżony, śliski, a pod jego warstwą znajduje się lód. W takich warunkach wyjazd z parkingu bywa dużym wyzwaniem, a piesi muszą zachować szczególną ostrożność. Sprawdziliśmy to na prośbę mieszkańców.
Choć miasto systematycznie odśnieża drogi publiczne, problemy pojawiają się tam, gdzie za utrzymanie zimowe odpowiadają spółdzielnie mieszkaniowe. Przykładem jest osiedle przy ul. Targowej, gdzie zarządcą jest Spółdzielnia „Karusia”. Przejazd przez osiedle był tam znacznie utrudniony – drogi wewnętrzne były nieodśnieżone, a śnieg jedynie ubity przez samochody. W wielu miejscach pod śniegiem wyczuwalna była warstwa lodu. Próbowaliśmy kontaktować się z zarządcą niestety nikt nie odbiera.
Fatalne warunki panowują również na osiedlach zarządzanych przez PSM w Piotrkowie. Jak przekazuje jej prezes, spółdzielnia zarządza łącznie 109 budynkami, co – przy intensywnych opadach śniegu – znacząco utrudnia bieżące monitorowanie sytuacji we wszystkich lokalizacjach.
Prezes podkreśla, że od samego rana administratorzy zostali wysłani w teren, aby sprawdzić stan chodników i dróg wewnętrznych na osiedlach.
Weryfikujemy zgłoszenia mieszkańców. Przy tak dużej liczbie budynków wymaga to czasu – tłumaczy Piotr Raś, prezes PSM w Piotrkowie.
Jednocześnie spółdzielnia zapewnia, że drogi wewnętrzne, chodniki oraz ciągi komunikacyjne objęte są zimowym utrzymaniem. W przypadku ewentualnych zaniedbań lub zdarzeń wynikających ze śliskiej nawierzchni odpowiedzialność ponoszą firmy realizujące usługę.
Prezes zapowiada także dodatkową kontrolę wskazywanych przez mieszkańców miejsc.
Utrzymanie zimowe w zasobach spółdzielni realizowane jest przez firmy zewnętrzne. Jak zaznacza zarządca, w umowach nie określa się sztywnej liczby pracowników ani częstotliwości odśnieżania. – Zimy są różne i nie da się wymagać stałej gotowości czy odśnieżania kilka razy dziennie, bo generowałoby to bardzo wysokie koszty – wyjaśnia prezes.
O ocenę sytuacji zapytaliśmy również mieszkańców osiedla Słowackiego, zarządzanego przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Słowackiego”. Opinie są podzielone.
Na początku była tragedia, jak chyba w całym Piotrkowie. Nie było odśnieżane ani sypane, było bardzo ślisko. Teraz jednak widać poprawę – mówi jedna z mieszkanek. – Widziałam pług i piaskarkę, więc coś zaczęło się dziać.
Inny mieszkaniec ocenia działania zarządcy na „trzy z plusem”.
Chodniki i parkingi nadal są słabo odśnieżone. Co prawda jest posypane piaskiem, ale pod spodem jest lód i łatwo się poślizgnąć. Jego zdaniem w wielu miejscach śnieg jest jedynie rozdeptany i rozjeżdżony, bez realnej akcji odśnieżania- podkreśla.
O ocenę działań miasta podczas akcji „Zima” zapytaliśmy również mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego. Jak podkreśla jedna z mieszkanek, sytuacja w różnych częściach miasta jest bardzo nierówna.
Ciężko mi powiedzieć jednoznacznie, bo niektóre chodniki są odśnieżone, a inne już nie. Na przykład przy przedszkolu jest w miarę dobrze, ale kawałek dalej chodnik pozostaje nieodśnieżony – relacjonuje.
Kobieta zwraca uwagę, że największym problemem są utrudnienia dla rodziców z małymi dziećmi.
Rano szłam do sklepu z wózkiem i było bardzo ciężko. Na sankach jeszcze jakoś się da, ale pchać wózek po śniegu i lodzie to prawdziwa siłownia – dodaje.
Mieszkanka przyznaje, że jako kierowca nie korzystała ostatnio z dalszych tras, jednak w rejonie Krakowskiego Przedmieścia, gdzie poruszała się lokalnie, warunki były już znacznie lepsze. – Tutaj było w porządku – ocenia.
Choć akcja „Zima” w Piotrkowie trwa, a na głównych ulicach sytuacja stopniowo się poprawia, mieszkańcy osiedli wciąż czekają na skuteczniejsze działania na drogach wewnętrznych i parkingach. To właśnie tam codziennie zaczyna się i kończy większość miejskich podróży – często w warunkach dalekich od bezpiecznych.
Komentarze 15