TERAZ 21°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama SAN - Rekrutacja

Bezpieczeństwo na drogach. GDDKiA w Łodzi walczy z otwieraniem bram awaryjnych

A.Wolski
oprac. Artur Wolski wt., 2 czerwca 2026 09:46

Bezprawne otwieranie bram awaryjnych na drogach szybkiego ruchu to poważne zagrożenie, które może prowadzić do tragicznych wypadków. Czy naprawdę musimy czekać na tragedię, aby zrozumieć, jak niebezpieczne jest to zachowanie - pyta łódzka Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad? Od lat intensywnie wprowadzają różnorodne zabezpieczenia, mające na celu uniemożliwienie nieuprawnionemu otwieraniu tych bram, niestety jednak wciąż dochodzi do świadomego niszczenia systemów ochrony.

Bezpieczeństwo na drogach. GDDKiA w Łodzi walczy z otwieraniem bram awaryjnych
Autor: GDDKiA

Łańcuchy i kłódki są przecinane, a ogrodzenia uszkadzane, co marnuje nasze wysiłki i naraża życie ludzi. Mimo naszych starań, skala tego problemu jest nadal znaczna, co utrudnia natychmiastowe reagowanie na sytuacje kryzysowe - podkreślają pracownicy GDDKiA.

Wygląda to tak, jakby skrócenie drogi do pracy lub wycieczka po grzyby były dla niektórych ważniejsze niż życie ludzkie. Na przykład, na autostradzie A18 w województwie lubuskim policja w zeszłym roku wystawiła ponad 30 mandatów za niszczenie zabezpieczeń, a w najczęstszych przypadkach sprawcami są lokalni mieszkańcy.

Zagrożenia dla ruchu

Otwarte bramy awaryjne stają się luką w ogrodzeniu drogi, co prowadzi do poważnych zagrożeń. Po pierwsze, dzikie zwierzęta mogą wchodzić na jezdnię, a zderzenie z takim zwierzęciem, takim jak łoś czy dzik, przy prędkości 120 lub 140 km/h może zakończyć się tragicznie. Takie sytuacje mogą wywołać także reakcję łańcuchową, prowadzącą do karambolu.

Po drugie, nielegalne włączanie się do ruchu stanowi kolejne poważne zagrożenie. Pojazdy wjeżdżające przez bramę awaryjną robią to w miejscach, gdzie nie ma pasów włączania, narażając się oraz innych użytkowników drogi na niebezpieczeństwo.

Szczególnie nieodpowiedzialne są osoby, które w związku z chęcią zbierania grzybów czy jagód, traktują pas drogowy autostrady jak parking, niszcząc przy tym bramy awaryjne. Przypominamy, że istnieją jedynie wyjątkowe sytuacje, w których zatrzymanie pojazdu na pasie awaryjnym jest dozwolone - podkreślają w GDDKiA w Łodzi.

Zagrożenia dla sprawcy

Otwarcie bramy awaryjnej, które prowadzi do wypadku, podlega poważnym konsekwencjom prawnym. Zgodnie z przepisami, bramy te są przeznaczone wyłącznie dla służb ratunkowych i muszą pozostawać zamknięte. Ich nieuprawnione otwarcie może być zakwalifikowane jako sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, co niesie ze sobą karę więzienia do ośmiu lat. W przypadku karambolu, kwalifikacja zmienia się na spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, co w skrajnym przypadku może skutkować nawet 12-letnim pozbawieniem wolności.

Dodatkowo, zarządca drogi lub ubezpieczyciele mogą dochodzić od sprawcy odszkodowań sięgających milionów złotych za zniszczenie infrastruktury i wypłatę odszkodowań dla ofiar.

Reklama

Podsumowanie

    Źródła opracowania: GDDKiA w Łodzi
    reklama

    Komentarze 1

    reklama

    Dla Ciebie

    21°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio